Zabójcza druga połowa!

Boca Juniors rozbili 4:0 na wyjeździe Colon de Santa Fe w spotkaniu 22. przedostatniej kolejki Superliga Argentina. Tym samym Xeneizes zostali liderem tabeli gdyż River Plate swój mecz rozegra dopiero w sobotni późny wieczór i podejmie u siebie Defensa y Justicia. Jeżeli Millonarios wygrają lub zremisują to odzyskają fotel lidera.

Wyniki Boca Juniors w ostatnich spotkaniach mogą imponować. Pierwszy mecz za kadencji Miguela Angela Russo co prawda zakończył się tylko bezbramkowym remisem z Independiente, ale później Xeneizes odnieśli pięć kolejnych zwycięstw w lidze. Bilans bramkowy 15:1 pokazuje, że zarówno uszczelniono grę defensywną, a przede wszystkim poprawiono skuteczność. Trzy ostatnie mecze kończyły się wygranymi 4:0, 3:0 i 4:0. Drugą młodość przeżywa Carlos Tevez, który za kadencji Russo strzelił pięć goli w lidze w sześciu spotkaniach, czyli tyle ile w całym ubiegłym sezonie ligowym. Szkoda tylko, że do końca została już tylko jedna kolejka i losy mistrzostwa są w nogach River Plate.

Co do piątkowego spotkania, to nie było ona tak łatwe jakby mógł sugerować wynik. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, a nieco więcej sytuacji bramkowych stworzyli sobie gospodarze. Druga to już popis Bosteros, którzy po raz kolejny pokazali, że gdy strzelają pierwsi gola to potrafią szybkimi kontrami „zmasakrować” przeciwnika.

Colon Santa Fe vs Boca Juniors – 0:4 (0:0)
0:1 Guillermo Fernandez (56′)
0:2 Eduardo Salvio (73′)
0:3 Carlos Tevez (75′)
0:4 Raul Abila (85′)

Statystyki:
Posiadanie piłki: 38% – 62%
Sytuacje bramkowe: 10 – 13
Strzały (celne): 8 (3) – 9 (5)
Faule: 15 – 14
Rzuty rożne: 6 – 1
Spalone: 2 – 1

Boca Juniors:
Esteban Andrada – Julio Buffarini, Carlos Izquierdoz, Junior Alonso, Frank Fabra – Jorman Campuzano – Eduardo Salvio (82′ Emanuel Reynoso), Pol Fernández (75′ Nicolas Capaldo), Sebastián Villa – Carlos Tevez, (60′ Ramon Abila) Franco Soldano.

Żółte kartki: Cristian Vega, Hugo Vera, Marcelo Meli (Central) – Carlos Izquierdoz (Boca).

Sędzia: Facundo Tello.

 

 

 

Facebook Comments

Zostaw odpowiedź