Superclásico do zapomnienia

el-superclasico

Wrześniowe El Superclásico wieńczące piątą kolejkę Superligi było pierwszym starciem między Boca, a River do czasu Superfinału Libertadores i zakończyło się bezbramkowym remisem. Na stadionie El Monumental największe dwa kluby Argentyny pokazały, iż wyraźnie są zmęczone po ćwierćfinałach Copa Libertadores – źle przygotowały się kondycyjnie do boju, dlatego zawiodły. Najwyraźniej obie strony wolały rozejm w lidze, a wyrównanie porachunków odroczyły do półfinałów Pucharu Wyzwolicieli. Relacja:

Były to pierwsze w dziejach derby dwóch islamskich operatorów linii lotniczych! Turkish Airlines dopiero co wszedł na argentyński rynek gospodarczy i już musiał stoczyć bitwę z Qatar Airways. Czasy, kiedy czołowe dwa kluby kraju tanga dzieliły tego samego sponsora (bank BBVA) bezpowrotnie minęły. Chociaż i w tym przypadku sponsorów coś łączy – obsługiwanie podróży powietrznych.

Goli zabrakło, za to mieliśmy pod dostatkiem ostrej, bezpardonowej postawy wobec przeciwnika – tradycyjnej dla El Superclásico. Sędzia pokazał tutaj aż dziesięć żółtych kartek – niewątpliwie ostrzej poczynali sobie chłopcy Gustavo Alfaro, którzy zarobili aż siedem tego typu upomnień (akurat mający dziś swój wielki dzień Andrada obejrzał ją za opóźnianie gry). Dobrze, że obeszło się bez kartoników koloru czerwonego.

To River Plate był stroną przeważającą. Jednakże gospodarze nie znaleźli sposobu na Estebana Andradę, który właśnie w derbowym pojedynku ustanowił własną rekordową serię bez wpuszczonej bramki wśród wszystkich bramkarzy, który kiedykolwiek bronili dostępu do bramki Boca. Nie przepuścił bramki od 868 minut w oficjalnych starciach (był niepokonany w ostatnich dziewięciu oficjalnych spotkaniach „Azul y Oro”)!

Data

Oczywiście nie mogło zabraknąć prowokacyjnych transparentów ze strony sympatyków River (fanów Boca nie wpuszczono na trybuny ze względów bezpieczeństwa). Tutaj balony przedstawiające datę zwycięskiego dla „Millonarios” Superfinału 9.12.18, a poniżej czarne balony (sugestia pogrzebu Boca?) oraz koszulka bohatera tamtej bitwy – Juana Fernando Quintero

Boca atakowała rzadziej, a głównie za sprawą stałych fragmentów gry. Po dośrodkowaniu Alexisa MacAllistera z rzutu wolnego uderzenie w światło bramki oddał kapitan Carlos Izquierdoz, lecz będąc na minimalnym spalonym (sędzia boczny nie uniósł chorągiewki) przymierzył stanowczo zbyt lekko i Franco Armani pewnie złapał piłkę.

Ponadto w innej akcji zapoczątkowanej centrą z wolnego obrona River wybiła futbolówkę, po czym młody Marcelo Weigandt oddał bezmyślny dalekosiężny strzał, z którego wychwyceniem Armani problemów nie miał.

W ostatnich chwilach pierwszej połowy River znalazł się bliski trafienia, kiedy groźnie zza szesnastki huknął Nicolás De La Cruz. Aczkolwiek Andrada z zimną krwią zatrzymał strzał Urugwajczyka.

Druga odsłona także rozpoczęła się pod dyktando gospodarzy. U samego jej wstępu głupia strata piłki ze strony obrońcy Boca mogła przynieść trafienie, lecz ku wielkiej uldze Exequiel Palacios rażąco spudłował technicznym strzałem z okolicy szesnastego metra.

Chwilę później dwukrotnie podczas kornerów mylił się Lucas Martínez Quarta – raz obrońca River zza pola bramkowego posłał futbolówkę absurdalnie wysoko nad poprzeczką, natomiast przy drugim podejściu oddał strzał głową zbyt lekki i wychwycony bezproblemowo przez Andradę.

Faul

Te derby można byłoby zatytułować: „El Superfaltasico”

Najciekawszą okazję strzelecką „Millonarios” wykreowali sobie w 72 minucie, kiedy dośrodkowanie z prawej strony boiska przejął w centrum szesnastki Rafael Santos Borré. Jednakże Kolumbijczyk oblężony przez kilku defensorów Boca nie potrafił odpowiednio złożyć się do strzału – kopnął piłkę zbyt lekko, niemal w sam środek, wobec czego niezawodny Andrada ponownie skutecznie interweniował.

Ponadto wśród miejscowych niebezpiecznie z ubocza pola karnego przymierzył Matías Suárez, lecz nie wycelował w stronę bramki – jego strzał otarł się rykoszetem od defensora, po czym został złapany przez Andradę w pobliżu słupka, tuż przy linii końcowej murawy.

To nie był kres ofensywy, ponieważ w 79 minucie nieodległy od wyprowadzenia River na plus był notujący swoje pierwsze dorosłe Superclásico w życiu Cristian Ferreira. Młodzieżowy reprezentant Argentyny minimalnie pomylił się bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego (otarł nawet boczną siatkę bramki Andrady). W tej sytuacji bramkarz Boca miałby niewiele do powiedzenia, gdyby futbolówka zmierzała w światło bramki.

U kresu potyczki również Boca zanotowała groźny strzał po rzucie wolnym. W 85 minucie Carlos Tévez wykonał stały fragment gry, wywalczony przez Sebastiána Villę podczas jego obiecującego kontrataku. „Carlitos” huknął z miejsca tuż za linią boczną pola karnego – naprawdę mało separowało go od satysfakcjonującego efektu, ponieważ Armani ledwo ledwo wybił jego uderzenie pod poprzeczką.

Sama końcówka niewątpliwie pod dyktando „Xeneizes”, którym niestety nie powiodło się sztuka zdobycia zwycięskiej bramki w ostatnich minutach rywalizacji. 249. oficjalne El Superclásico zwieńczone zostało bezbramkowym remisem. Najgorętsze derby świata pierwszy raz od kwietnia 2016 roku przyniosły wynik 0:0.

Vendetta za finał ostatniej edycji CL nie wyszła, ale przynajmniej Boca ciągle jest jedynym teamem nowej kampanii Superligi bez utraconej bramki.

River Plate vs Boca Juniors 0:0

Składy:

River Plate: Franco Armani [C] – Gonzalo Montiel, Paulo Díaz, Lucas Martínez Quarta, Milton Casco – Nicolás De La Cruz, Enzo Pérez, Exequiel Palacios (76′, Cristian Ferreira), Ignacio Fernández – Rafael Santos Borré (82′, Ignacio Scocco), Lucas Pratto (66′, Matías Suárez)

Trener: Marcelo Gallardo

Boca Juniors: Esteban Andrada – Marcelo Weigandt, Lisandro López, Carlos Izquierdoz [C], Frank Fabra – Nicolás Capaldo, Daniele De Rossi (69′, Emanuel Reynoso), Iván Marcone, Alexis Mac Allister (76′, Carlos Tévez) – Franco Soldano, Jan Hurtado (60′, Sebastián Villa)

Trener: Gustavo Alfaro

Sędziował: Fernando Rapallini

Żółte kartki: Pérez, Casco, Fernández (River) – Izquierdoz, López, Marcone, Hurtado, Capaldo, Andrada, Fabra (Boca).

Boca wobec braku zwycięstwa oddała fotel lidera San Lorenzo de Almagro. Aktualnie „Bosteros” są drudzy ze zdobytymi 11 punktami. River zgromadził tylko trzy oczka mniej, ale jest dopiero dziesiąty. Niemniej za nami dopiero pięć kolejek.

Jak wspomnieliśmy, porachunki za ubiegłoroczny Superfinał Libertadores obie drużyny będą wyrównywać ze sobą w półfinale bieżącego Pucharu Wyzwolicieli – pierwszy mecz na El Monumental odbędzie się 1. października, rewanż na La Bombonera czeka 22. października.

W przyszły weekend zaplanowany jest termin FIFA dla reprezentacji narodowych, więc zmagania ligowe mają przerwę. Szósta kolejka ligowa odbędzie się za dwa tygodnie, a w jej ramach Boca podejmie u siebie Estudiantes La Plata, zaś River zmierzy się na wyjeździe z Huracánem.

Facebook Comments

Zostaw odpowiedź