Rivertada….

Marsz Boca Juniors po mistrzowski tytuł został nieco przystopowany. W 24. – derbowej kolejce „Xeneizes” przegrali 1:3 El Superclásico przed własnymi trybunami. River Plate teoretycznie zachował szanse na wygranie ligi. Odwieczny rywal wyrównał rachunki za domową porażkę 2:4 z grudnia ubiegłego roku i zbliżył się w tabeli na cztery punkty (+ ma do rozegrania zaległe spotkanie).

Dawno nie mieliśmy sezonu, w którym oba Superclásicos wyglądały tak ekscytująco! „Millonarios” wyrównali rachunki, obie ekipy wygrały po razie, łącznie padło aż 10 goli (czyli średnio pięć na jeden mecz). Nota bene w obu derbowych bataliach górą okazywali się goście!

Ostatnio Boca została upokorzona wyżej, aniżeli różnicą jednej bramki przez River na La Bombonera w marcu 2002 roku, czyli aż piętnaście lat temu! Wówczas największy wróg złupił „Bosteros” wynikiem 3:0.

Tak oto La Bombonera przywitała majowe El Superclásico

Spotkanie rozpoczęło się piorunująco i nie inaczej się również zakończyło. Mieliśmy tutaj pojedynek między Darío Benedetto, a Sebastiánem Driussim o koronę króla strzelców. W pierwszych sekundach boju ten pierwszy chybił niskim strzałem z dystansu. Krótko później Driussi mógł otworzyć wynik, lecz jego bombę ze skraju pola karnego na raty wyłapał Agustín Rossi.

Dramatyczna walka została okupiona kontuzjami. Wśród River szybko na noszach zszedł Milton Casco, natomiast Boca prędko straciła Ricardo Centurióna, któremu odnowił się uraz uda. Aczkolwiek cóż można się dziwić, skoro wyleczył kontuzję przedwcześnie i od razu został rzucony na głęboką wodę. „Ricky” u wstępu też nieomal zaliczyłby swoją okazję, ale nie zdołał sięgnąć futbolówki w polu bramkowym, gdy centrę doń ze skrzydła kierował Cristian Pavón po szybkim rozegraniu kornera.

Minął kwadrans rywalizacji, kiedy River objął prowadzenie. Atak przerzucony z środka na prawą flankę – Jorge Moreira dośrodkował w okolice przedpola, skąd Gonzalo Martínez bezlitosnym strzałem nie dał nic do powiedzenia Rossiemu. Winę za torpedującą inicjację „Pity’ego” ponosi Gino Peruzzi, który zwyczajnie nie upilnował go.

Niestety, zamiast wyrównującego trafienia w powietrzu wisiał drugi cios River. Nieudanie w długi róg celował Ignacio Fernández, zaś Driussi minimalnie chybił obok słupka uderzeniem tuż zza szesnastki.

Jednak „Millonarios” dopięli swego w 24 minucie – Leonardo Ponzio dalekim wykopem spod własnej bramki wyprowadził kontratak, jaki zakończył się drugim golem. Obrona Boca znowu zaspała. Dzięki efektownej wymianie podań Lucas Alario wybiegł sam na sam z Rossim. Snajper nie zmarnował gratki, po palcach bramkarza znajdując drogę do siatki. Dwunasty gol Alario w tejże kampanii.

Boca chwilę później nareszcie się obudziła, lecz Frank Fabra chcąc przelobować Augusto Batallę celował zbyt wysoko, a następnie nie udała mu się symulacja faulu przy kontakcie z bramkarzem.

W doliczonym czasie pierwszej odsłony zupełnym przypadkiem nagle zaświeciła się nadzieja dla gospodarzy. Trzecia dodatkowa minuta – kapitan Fernando Gago wykonał ni to strzał, ni dośrodkowanie z rzutu wolnego na mniej więcej 30. metrze i niespodzianie wycelował pod poprzeczkę bramki nieuważnego Batalli. Efektowny, acz fuksem zdobyty gol dał „Bosteros” sygnał do walki o punkty.

Druga połowa upływała oczywiście pod znakiem starań Boca o wyrównanie strat, a zarazem kontrataków River. Blisko piętnastego gola w sezonie ligowym znalazł się Benedetto.

W jednej akcji snajper wyprzedził na uboczu pola karnego wolniejszego Jonathana Maidanę, a następnie ominął wychodzącego doń Batallę. Niestety nie miał nikogo w zasięgu i musiał strzelać z ostrego kąta, a fenomenalny dziś Lucas Martínez Quarta wślizgiem ofiarnie wybił futbolówkę na korner.

Innym razem „Pipa” nie spożytkował centry Peruzziego i głową w polu bramkowym przestrzelił nad poprzeczką. Defensywa River odparła też ataki Cristiana Pavóna, którego dośrodkowania sumiennie wybijali. Mimo niezłego oblężenia bramki podczas tychże akcji Pavóna miejscowi nie oddali żadnego strzału na bramkę.

Kiepsko to Superclásico układało się również dla Rodrigo Bentancura, który być może notował swój ostatni mecz dla Boca. Młodzieżowy reprezentant Urugwaju, który lada chwila leci do Korei Południowej na Mundial U-20, a od lipca będzie graczem włoskiego Juventusu słabo operował w środku pola. Dwa dalekosiężne uderzenia jego autorstwa zaś poszybowały Panu Bogu w okno.

Aż trzech futbolistów zakończyło starcie kontuzjowanych. Do Casco i Centurióna w drugiej części zawodów dołączył autor bombowego gola „Pity” Martínez, którego także na meleksie zdjęli medycy.

Dobić Boca w 85 minucie mógł rezerwowy Carlos Auzqui, lecz joker sprowadzony z Estudiantes La Plata fatalnie chybił obok słupka szturmując jeden na jednego.

W przedostatniej regulaminowej minucie natomiast „Xeneizes” zaprzepaścili wyśmienitą szansę do wyrównania. Augusto Batalla zanotował „saves od the match” najpierw wybijając mocne uderzenie Waltera Bou z okolicy 16. metra oraz później zahamowując też dobitkę Gino Peruzziego, który mając tylko młodego goalkeepera naprzeciw absurdalnie celował w sam środek bramki!

Niewykorzystana akcja zemściła się błyskawicznie. W pierwszej doliczonej minucie Sebastián Driussi odpowiednio zwieńczył atak sam na sam z Rossim, dostrzeliwszy lidera tabeli po następnym karygodnym błędzie obrony. Jednocześnie piętnasty raz podczas sezonu 2016/2017 wpisał się do listy strzelców i znów jest samodzielnym liderem klasyfikacji goleadorów.

River idealnie zrehabilitował się za derbową wtopę 2:4 na El Monumental w grudniu. Wtedy przegrali, bo oszczędzali siły na czekający 4 dni później finał Pucharu Argentyny.

Boca Juniors vs River Plate 1:3 (1:2)

Gole - 0:1 Gonzalo Martínez (15′), 0:2 Lucas Alario (24′), 1:2 Fernando Gago (45+3′), 1:3 Sebastián Driussi (90+1′)

Składy:

Boca Juniors: Agustín Rossi – Gino Peruzzi, Santiago Vergini, Juan Manuel Insaurralde, Frank Fabra – Fernando Gago [C], Pablo Pérez (69′, Wílmar Barrios), Rodrigo Bentancur – Cristian Pavón, Darío Benedetto, Ricardo Centurión (16′, Walter Bou)

Trener: Guillermo Barros Schelotto

River Plate: Augusto Batalla – Jorge Moreira, Jonathan Maidana, Lucas Martínez Quarta, Milton Casco (4′, Camilo Mayada) – Gonzalo Martínez (65′, Rodrigo Mora), Leonardo Ponzio [C], Ignacio Fernández, Ariel Rojas – Sebastián Driussi, Lucas Alario (74′, Carlos Auzqui)

Trener: Marcelo Gallardo

Sędziował: Patricio Loustau

Aktualny bilans El Superclásico uwzględniając również mecze nieoficjalne w przybliżeniu (podawane są różne wersje) wynosi: 364 mecze – 132 zwycięstwa Boca, 115 remisów, 117 zwycięstw River. W golach jest 481:436 na korzyść Boca. A jeśli chodzi o same konfrontacje ligowe to mamy: 208 meczów – 76 wygranych przez Boca, 64 remisy, 68 wygranych przez River

Obecnie Boca Juniors zachowała trzy punkty zaliczki nad wiceliderem San Lorenzo de Almagro. Aczkolwiek gdyby uzupełniający podium River Plate wygrał zaległe spotkanie w Tucumánie, wtedy zbliżyłby się do „Bosteros” na zaledwie jeden punkt! Losy mistrzostwa zatem wcale nie są przesądzone.

Za tydzień drużyna bliźniaków Barros Schelotto ugości na La Bombonera dołujących ostatnio Newell’s Old Boys. Miejmy nadzieję, iż przełom po derbowej klęsce będzie natychmiastowy.

Zostaw odpowiedź