Przegrany sparing w Tijuanie

BocaXolos

Dzisiejszej nocy Boca Juniors rozegrała swój ostatni mecz towarzyski podczas zgrupowania w północnej części amerykańskiego kontynentu. W USA piłkarze Gustavo Alfaro dwukrotnie zwyciężyli, pozostawiając w pokonanym polu dwa najpopularniejsze meksykańskie teamy – Club América oraz Chivas. Tym razem jednak „Xeneizes” wybrali się do samego Meksyku, gdzie na Estadio Caliente w Tijuanie tracąc gola pod sam koniec rywalizacji ulegli 0:1 tamtejszym Xoloitzcuintles.

Klub ze stadionu La Bombonera właściwie wystąpił tutaj półrezerowym składem. Spośród podstawowych futbolistów „Azul y Oro” zabrakło Nahitana Nándeza oraz Juniora Alonso, który dopiero wrócili z Copa América. Nie wystąpili także przymierzany do odejścia Darío Benedetto oraz Lisandro López, którzy nabawili się kontuzji na treningu przed meczem. Natomiast w Tijuanie od groma Argentyńczyków (Ariel Nahuelpán, Leonel Miranda, Julián Velázquez, Diego Braghieri) oraz Urugwajczycy z przeszłością w lidze argentyńskiej (Ignacio Rivero, Washington Camacho).

Zwycięstwo gospodarzy zasłużone, ponieważ to „Xolos” przeważali przez większość spotkania. Ataki zespołu z północnego Meksyku przez długi czas okazywały się jednak nieskuteczne, dlatego miejscowi dopięli swego dopiero u kresu potyczki. Kilkukrotnie Meksykanie notowali niecelne strzały podczas swoich szarż na bramkę wicemistrzów ubiegłorocznej Libertadores.

U progu drugiej połowy także Boca znalazła się bliska trafienia podczas rozegrania rzutu rożnego. Aczkolwiek wówczas występujący niegdyś w kraju Azteków doświadczony obrońca Paolo Goltz tylko obił poprzeczkę, kiedy kozłowanym strzałem głową przecinał centrę z narożnika boiska. Ponadto w 79 minucie groźnie z rzutu wolnego przymierzył Alexis MacAllister, lecz bramkarz heroicznie wypiąstkował jego uderzenie.

Wydawało się, iż spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem i rozstrzygną go rzuty karne. Jednakże u samego kresu zawodów, w 88 minucie Tijuana zaskoczyła Boca, zadając decydujący cios. Zbyt słaby na powołanie do reprezentacji Ekwadoru napastnik Miller Bolaños niedopilnowany na boku pola karnego przejął zagraną futbolówkę, ażeby niskim strzałem stamtąd oddanym w długi róg trafić do bramki. Nim piłka zatrzepotała w siatce, jeszcze przeleciała przez ręce interweniującego Andrady.

Ten gol zadecydował o wyniku zawodów. Boca podczas dodatkowego czasu konfrontacji nawet nie podjęła  próby odrobienia straty. Xoloitzcuintles (czyta się „Czoloskłintles”) przerwali zwycięską passę „Bosteros” podczas tournée po Ameryce Północnej.

Xoloitzcuintles de Tijuana [MEX] vs Boca Juniors [ARG] 1:0 (0:0)

Gol - Miller Bolaños (88′)

Składy:

Xoloitzcuintles de Tijuana: Gibrán Lajud – Julián Velázquez, Diego Braghieri [C], Omar Mendoza, Kevin Balanta – Washington Camacho (90+1′, Alan Vega), Ignacio Rivero, Leonel Miranda, Miller Bolaños – Camilo Sanvezzo (77′, Antonio Nava), Ariel Nahuelpán

Trener: Óscar Pareja

Boca Juniors: Marcos Díaz  (46′, Esteban Andrada) – Julio Buffarini (46′, Marcelo Weigandt), Paolo Goltz {od 46′ do 70′ [C]} (70′, Santiago Ramos Mingo), Carlos Izquierdoz (od 70′ [C]), Emmanuel Más (46′, Frank Fabra) – Jorman Campuzano (46′, Nicolás Capaldo), Agustín Almendra – Cristian Pavón (46′, Sebastián Villa), Carlos Tévez [C] (46′, Mauro Zárate), Emanuel Reynoso (46′, Alexis MacAllister) – Ramón Ábila (80′, Brandon Cortés)

Trener: Gustavo Alfaro

Nieco smutnym akcentem w Tijuanie drużyna Boca Juniors kończy swoje główne zgrupowanie przed nowym sezonem. Teraz pozostaje przygotować się solidnie do rozgrywek oficjalnych. Wiadomo, że 20 lipca ubiegłoroczny mistrz Argentyny rozegra towarzyskie spotkanie z Atlético de Tucumán.

Wprawdzie spotkanie 1/16 finału Copa Argentina z drugoligowym Almagro udało się przełożyć z połowy lipca na inny termin. Jednakże milowymi krokami zbliża się konfrontacja 1/8 finału Libertadores. W jej ramach 24 lipca „Xeneizes” ponownie stawią czoła brazylijskiemu Athletico Paranaense – drużynie, z którą mierzyli się już podczas fazy grupowej, notując wtedy nieszczególnie satysfakcjonujące rezultaty (klęska 0:3 na wyjeździe, wymęczone zwycięstwo 2:1 u siebie).

Facebook Comments

Zostaw odpowiedź