Karny w ostatniej sekundzie zatrwożył Boca

Mecz 26. kolejki Primera División de Argentina przyniósł Boca Juniors wyjazdowy remis 1:1 z broniącym utrzymania Huracánem. To zły rezultat dla „Xeneizes”, ponieważ zwycięstwo odebrał im rzut karny dla rywala podyktowany tuż przed końcowym gwizdkiem i co gorsza, jeśli River Plate wygra dwa najbliższe ligowe pojedynki, to zluzuje Boca na fotelu lidera.

Obiektywnie trzeba jednak przyznać, iż gospodarze zasługiwali tutaj na minimum remis. Huracán przeważał nad rozluźnionymi zawodnikami „Azul y Oro”. Jednakże nie stworzyli zbyt wielu okazji do trafienia. Agustín Rossi większą gorączkę miał tylko raz, gdy wybijał na korner strzał Ignacio Pussetto ze skraju pola karnego.

Boca naciskała mniej, za to tworzyła groźniejsze sytuacje podbramkowe. W 38 minucie nieznacznie zza pola karnego chybił Leo Jara. Natomiast już podczas drugiej części nieomal do listy strzelców wpisał się Lisandro Magallán, który w tym sezonie dopiero pierwszy raz wyszedł od początku biorąc pod uwagę oficjalne spotkania.

Dośrodkowania z rzutu wolnego Pablo Péreza nie zdołał przechwycić Marcos Díaz. Futbolówka uciekła na bok szesnastki, gdzie tuż sprzed linii końcowej boiska rezerwowy obrońca żywiołowo uderzył – kąt od bramki niestety był zbyt ostry i tylko obił słupek, po czym piłka opuściła boisko.

Kwadrans przed upływem regulaminowego czasu Boca nareszcie ugodziła nazbyt pewnych siebie oponentów. W 75 minucie Rossi wykonał daleki wykop od własnej szesnastki. Futbolówki nie zdołał wybić przeciwnik, a przejął ją Darío Benedetto. „Pipa” ominął dwóch defensorów i mocnym uderzeniem w sam środek bramki ze skraju pola karnego totalnie zaskoczył niespodziewającego się Díaza.

Oto szesnasty gol Benedetto w sezonie ligowym 2016/2017! Ponownie dogonił Sebastiána Driussiego z River na czele klasyfikacji strzelców!

Huracán wcale nie rzucił się wściekle do odrabiania strat. Bardziej wyczekali szczęśliwego momentu. Tuż przed upływem regulaminowego czasu kontuzjowany zszedł Leo Jara. Szpital w Boca coraz większy – urazy leczą Ricardo Centurión, Sebastián Pérez, Guillermo Sara, Juan Manuel Insaurralde i jakby tego było mało teraz jeszcze nominalny rezerwowy skrzydłowy.

Sędzia doliczył cztery minuty do regulaminowego czasu. W ostatniej z nich rzut wolny dla „El Globo” – po dośrodkowaniu goalkeeper Rossi idiotycznie przewrócił w obrębie pola karnego weterana Daniela Montenegro. Oczywiście sędzia Darío Herrera wskazał na wapno, a trener Guillermo Barros Schelotto za nadmierne krytykowanie decyzji arbitra został szybciej odesłany do szatni.

Finałową jedenastkę z zimną krwią wykorzystał Alejandro Romero Gamarra, zapewniając Huracánowi cenny remis w kontekście dalszej batalii o pierwszoligowy byt.

Huracán vs Boca Juniors 1:1 (0:0)

Gole - 0:1 Darío Benedetto (75′), 1:1 Alejandro Romero Gamarra (90+6′ – pen.)

Skład Boca Juniors: Agustín Rossi – Gino Peruzzi, Lisandro Magallán, Fernando Tobio, Jonathan Silva – Leonardo Jara (90′, Fernando Zuqui), Wílmar Barrios, Fernando Gago [C], Pablo Pérez (70′, Gonzalo Maroni) – Cristian Pavón (90+1′, Frank Fabra), Darío Benedetto

„Xeneizes” zgromadzili 53 punkty po 26. ligowych kolejkach. Za tydzień czeka ostatni prestiżowy mecz w sezonie, czyli domowy klasyk przeciwko Independiente. Pewność obecności Boca Juniors na fotelu lidera Primera División de Argentina zależna jest teraz od wyników River Plate.

Jeżeli największy wróg zwycięży swoje dwa najbliższe starcia – jutrzejsze z Rosario Central oraz środowe zaległe w Tucumánie, to wtedy zdetronizuje najpopularniejszy klub Argentyny na szczycie klasyfikacji i będzie przodował mając punkt więcej. Niemniej pocieszam, że River ma ciężki terminarz do końca sezonu – zapewne wszystkich spotkań nie wygra.

Zostaw odpowiedź