Wsparcie

Prowadzenie serwisu wymaga poza czasem również niezbędnych środków na jego funkcjonowanie. Dlatego jeżeli chcesz pomóc w przedłużeniu domeny i opłaceniu serwera napisz:
bocajuniors@onet.eu
12354816
Videoteka
Deportivo Santamarina - Boca Juniors
03.02.2012; 02:05
Boca Juniors - River Plate
30.01.2012; 02:10
Boca Juniors - River Plate
26.01.2012; 02:10
Independiente - Boca Juniors
22.01.2012; 02:10
Zdjęcie tygodnia

Ankieta
Forum strony przekierować na
Polecamy
Buttony
Reklama
Partner

Statystyki
Shoutbox
Translate
Następny mecz
Poprzedni mecz
Deportivo Santamarina - Boca Juniors
1-1
Copa Argentina - karne 3:4

45' - Michel
vs

63' - Roncaglia
Stadion: Padre Ernesto Martearena
Tabela ligowa
| poz | zespół | M | bramki | pkt | |
|---|---|---|---|---|---|
| 0 | Boca Juniors | 0 | 0-0 | 0 | |
| 0 | Vélez Sársfield | 0 | 0-0 | 0 | |
| 0 | Colón de Santa Fe | 0 | 0-0 | 0 | |
| 0 | Racing Club | 0 | 0-0 | 0 | |
| 0 | Olimpo de Bahía Blanca | 0 | 0-0 | 0 | |
Typer
Typer wyniki
| Login | pkt | traf / typowań |
|---|---|---|
| assurbanipal | 0 | 0 / 0 |
| Timao | 0 | 0 / 0 |
| aesthetics | 0 | 0 / 0 |
| PapciuZiom | 0 | 0 / 0 |
| Goran | 0 | 0 / 0 |
| Caroline | 0 | 0 / 0 |
| kodyr | 0 | 0 / 0 |
| UH_BG__1993 | 0 | 0 / 0 |
| tvP2P | 0 | 0 / 0 |
| RAFA | 0 | 0 / 0 |
Forum
Buenos Aires
Piłka w Ameryce Łacińskiej
>> Brasileirao - licencja na kopanie
>> Blog Lecha Brywczyńskiego
>> Blog Mastrangelo
>> Futbolin
>> Piłkarskie wideo z Ameryki
Odnośniki
Boca przegrywa z San Lorenzo
2010-09-05 11:39:33 :: assurbanipal
Xeneizes
przegrali na La Bombonera z San Lorenzo 1:2, w
spotkaniu 5. kolejki sezonu Apertura 2010.
Dla piłkarzy
Claudio Borghiego to już trzecia porażka w tym
sezonie, co pokazuje, że kryzys w klubie ciągle
trwa i ma się dobrze. Okazało się, że
zeszłotygodniowe zwycięstwo nad Velez Sarsfild
nie było przełomem. Kluczowym momentem spotkania
była 40. minuta i czerwona kartka dla Gary
Medela.
Pierwsza połowa nie przyniosła oczekiwanych emocji. Obie ekipy grały zachowawczo i nie stwarzały okazji strzeleckich. Kibice liczyli na dużo lepsze widowisko. Z kolejnymi minutami zaczęła zarysowywać się przewaga San Lorenzo. Podopieczni Ramóna Díaza częściej byli przy piłce, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Boca próbowała kontratakować, ale bezskutecznie, bo bardzo słabo spisywali się jej ofensywni gracze - Clemente Rodríguez, Matías Giménez i Cristian Chávez, a napastnicy Lucas Viatri i Martín Palermo zupełnie nie nadają się do gry z kontry. W 40. minucie znakomitą okazję na gola miało San Lorenzo, a konkretnie Nelson Benítez. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka po zamieszaniu wpadła pod jego nogi, huknął z pięciu metrów, ale nad bramką. Boca była bezsilna, a na domiar złego z boiska wyleciał Gary Medel. Reprezentant Chile ostro sfaulował Diego Rivero i otrzymał drugą żółtą kartkę, chociaż faul bez wątpienia kwalifikował się na bezpośrednią czerwoną.
Ekipa "el Ciclón" była bardzo groźna przy stałych fragmentach gry. Trener Boca, Claudio Borghi, przed meczem zwracał uwagę, że to może być decydujące dla wyniku, ale Xeneizes chyba zlekceważyli te ostrzeżenia. Pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem. Przez większość czasu spotkanie było nudne, ale w ostatnich minutach połowy San Lorenzo wzięło się do roboty i kilka razy zagroziło bramce Cristiana Lucchettiego. Spora w tym zasługa Medela, który w głupi sposób osłabił swój zespół.
Druga połowa była już znacznie ciekawsza. Ataki sunęły z jednej i z drugiej strony. W drugiej minucie po rzucie wolnym dla Boca, Lucas Viatri trafił w poprzeczkę, a dobitka Juana Insaurralde wylądowała na słupku. W 52. minucie goście objęli prowadzenie. Cała sytuacja zaczęła się od rzutu wolnego. Piłka po dośrodkowaniu z prawej strony przeleciała nad wszystkimi, ale dopadł do niej jeszcze Jonathan Bottinelli i wrzucił na głowę Sebastiána Balsasa, który mocnym strzałem pokonał Lucchettiego. Po straconym golu Boca od razu próbowała odrobić straty, ale brakowało jej kreatywnych zawodników. Borghi wprowadził więc Damiána Escudero i Pablo Mouche za Giméneza i Cháveza. Już pierwsze dośrodkowanie Mouche z rożnego omal nie przyniosło gola. Z 12 metra głową uderzył Palermo, a Sebastián Luna wybił piłkę z linii bramkowej. Do końca meczu przeważała Boca, ale jej ataki były chaotyczne. Sporo ożywienia wniósł Mouche, który często próbował atakować lewym skrzydłem. Xeneizes często przedostawali się w pole karne San Lorenzo, lecz najczęściej nie oddawali nawet strzału. W 88. minucie o włos od wyrównania był Matías Caruzzo, jednak Damián Albil znakomicie obronił strzał. Po tej akcji świetną kontrę wyprowadził Balsas. Urugwajczyk przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i odegrał na czystą pozycję do Juana Mensegueza, który technicznym uderzeniem z 16. metra pokonał Lucchettiego. To był zabójczy cios dla Boca. W 94. minucie Palermo tylko zmniejszył rozmiary porażki po błędzie Albila, ale zaraz potem sędzia zakończył mecz.
Boca poniosła kolejną klęskę w tym sezonie i przegrała już drugi klasyk. Wcześniej pokonał ją Racing. Porażki tym boleśniejsze, że poniesione na własnym stadionie. Dziś Boca przespała pierwszą połowę, a w drugiej grała w osłabieniu. Po straconym golu za wszelką cenę chciała wyrównać i mimo straty Medela, miała dużą przewagę. San Lorenzo tylko się broniło i liczyło na kontrę. To była dobra taktyka, bo w 88. minucie padła druga bramka. Dla Xeneizes jest to trzecia porażka w tym sezonie, natomiast dla San Lorenzo trzecie zwycięstwo. Kibicom Boca na pocieszenie pozostaje fakt, że wreszcie przełamał się Palermo.
Pierwsza połowa nie przyniosła oczekiwanych emocji. Obie ekipy grały zachowawczo i nie stwarzały okazji strzeleckich. Kibice liczyli na dużo lepsze widowisko. Z kolejnymi minutami zaczęła zarysowywać się przewaga San Lorenzo. Podopieczni Ramóna Díaza częściej byli przy piłce, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Boca próbowała kontratakować, ale bezskutecznie, bo bardzo słabo spisywali się jej ofensywni gracze - Clemente Rodríguez, Matías Giménez i Cristian Chávez, a napastnicy Lucas Viatri i Martín Palermo zupełnie nie nadają się do gry z kontry. W 40. minucie znakomitą okazję na gola miało San Lorenzo, a konkretnie Nelson Benítez. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka po zamieszaniu wpadła pod jego nogi, huknął z pięciu metrów, ale nad bramką. Boca była bezsilna, a na domiar złego z boiska wyleciał Gary Medel. Reprezentant Chile ostro sfaulował Diego Rivero i otrzymał drugą żółtą kartkę, chociaż faul bez wątpienia kwalifikował się na bezpośrednią czerwoną.
Ekipa "el Ciclón" była bardzo groźna przy stałych fragmentach gry. Trener Boca, Claudio Borghi, przed meczem zwracał uwagę, że to może być decydujące dla wyniku, ale Xeneizes chyba zlekceważyli te ostrzeżenia. Pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem. Przez większość czasu spotkanie było nudne, ale w ostatnich minutach połowy San Lorenzo wzięło się do roboty i kilka razy zagroziło bramce Cristiana Lucchettiego. Spora w tym zasługa Medela, który w głupi sposób osłabił swój zespół.
Druga połowa była już znacznie ciekawsza. Ataki sunęły z jednej i z drugiej strony. W drugiej minucie po rzucie wolnym dla Boca, Lucas Viatri trafił w poprzeczkę, a dobitka Juana Insaurralde wylądowała na słupku. W 52. minucie goście objęli prowadzenie. Cała sytuacja zaczęła się od rzutu wolnego. Piłka po dośrodkowaniu z prawej strony przeleciała nad wszystkimi, ale dopadł do niej jeszcze Jonathan Bottinelli i wrzucił na głowę Sebastiána Balsasa, który mocnym strzałem pokonał Lucchettiego. Po straconym golu Boca od razu próbowała odrobić straty, ale brakowało jej kreatywnych zawodników. Borghi wprowadził więc Damiána Escudero i Pablo Mouche za Giméneza i Cháveza. Już pierwsze dośrodkowanie Mouche z rożnego omal nie przyniosło gola. Z 12 metra głową uderzył Palermo, a Sebastián Luna wybił piłkę z linii bramkowej. Do końca meczu przeważała Boca, ale jej ataki były chaotyczne. Sporo ożywienia wniósł Mouche, który często próbował atakować lewym skrzydłem. Xeneizes często przedostawali się w pole karne San Lorenzo, lecz najczęściej nie oddawali nawet strzału. W 88. minucie o włos od wyrównania był Matías Caruzzo, jednak Damián Albil znakomicie obronił strzał. Po tej akcji świetną kontrę wyprowadził Balsas. Urugwajczyk przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i odegrał na czystą pozycję do Juana Mensegueza, który technicznym uderzeniem z 16. metra pokonał Lucchettiego. To był zabójczy cios dla Boca. W 94. minucie Palermo tylko zmniejszył rozmiary porażki po błędzie Albila, ale zaraz potem sędzia zakończył mecz.
Boca poniosła kolejną klęskę w tym sezonie i przegrała już drugi klasyk. Wcześniej pokonał ją Racing. Porażki tym boleśniejsze, że poniesione na własnym stadionie. Dziś Boca przespała pierwszą połowę, a w drugiej grała w osłabieniu. Po straconym golu za wszelką cenę chciała wyrównać i mimo straty Medela, miała dużą przewagę. San Lorenzo tylko się broniło i liczyło na kontrę. To była dobra taktyka, bo w 88. minucie padła druga bramka. Dla Xeneizes jest to trzecia porażka w tym sezonie, natomiast dla San Lorenzo trzecie zwycięstwo. Kibicom Boca na pocieszenie pozostaje fakt, że wreszcie przełamał się Palermo.
Boca Juniors - San Lorenzo 1:2 (0:0)
0:1 - Balsas (52.)
0:2 - Menseguez (88.)
1:2 - Palermo (90+4.)
Statystyki pomeczowe:
Strzały (celne): 6(4) - 10(5)
Faule: 19 - 16
Rzuty rożne: 1 - 4
Spalone: 1 - 1
Boca Juniors: Luchetti - Caruzzo, Cellay (78. Araujo), Insaurralde - Clemente, Medel, Battaglia, Giménez (56. Escudero) - Chávez (63. Mouche) - Viatri, Palermo
San Lorenzo: Albil - Meza, Tula, Bottinelli - Rivero (62. Luna), Pereyra, López (74. Alvarado), Benítez - Romagnoli (64. González) - Menseguez, Balsas
Żółte kartki: Medel 16., Viatri 29., Insaurralde 36., Rodriguez 53. - López 21., Pereyra 46., Rivero 54., Albil 81
Czerwona kartka: Medel 40.
Sędzia: Néstor Pitana
źródło: nicesport.pl
Komentarze:
#1
2010-09-05 11:52:33 :: assurbanipalParadoksalnie Xeneizes grali zdecydowanie lepiej w
osłabieniu niż w pełnym składzie i to jeszcze
przy stanie 0:0, gdy San Lorenzo nie broniło
wyniku.
#2
2010-09-05 13:17:38 :: TimaoChavez świetnie grał z Velezem, a wczoraj
fatalnie. Esudero tez nic nie pokazal. Trzeba
czekac na powrot Romana bo to chyba ostatnia
nadzieja. No, ewentualnie Canete moze blysnac, ale
ten tez kontuzjowany.
Dzisiaj Velez remisuje z River i Arsenal liderem ;) ale cyrk.
Dzisiaj Velez remisuje z River i Arsenal liderem ;) ale cyrk.
#4
2010-09-06 16:57:04 :: assurbanipalTo zależy. 1 na 100% 2 na 50% a 3 na 10% :) chyba że sam coś
zasponsorujesz lub podeślesz sponsora :P
#5
2010-09-08 16:45:11 :: many666czemu nie ma nic o tym że Argentyna nowym
mistrzem świata!!!!!!!!!!!!!
#7
2010-09-09 16:54:58 :: many666oki...ja tez pracuję no problem
ale pojechanie mistrzów świta bykojebców jest dla mnie niezwykle ważne
pozdro
ale pojechanie mistrzów świta bykojebców jest dla mnie niezwykle ważne
pozdro
Możliwość komentowania newsów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.














































