Festiwal czerwieni i walkower!

W ostatnim tegorocznym oficjalnym meczu argentyńskiego futbolu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym po Trofeo de Campeones sięgnął Racing Club, zwyciężając derby z Boca Juniors. Na boisku tuż przed końcem dogrywki było 2:1 dla „La Academii”, ale mecz zakończył się walkowerem na rzecz klubu z Avellanedy, gdyż piłkarze „Xeneizes” będący na boisku, zarobili tu aż pięć czerwonych kartek, co odrobinę szybciej skończyło zawody! Łącznie mieliśmy tu aż dziesięć „rojas tarjetas”!

Estadio La Pedrera (Villa Mercedes – prowincja San Luis) 

Boca Juniors vs Racing Club 0:3 – walkower, na boisku 1:2 (1:1, 1:1, 1:1)

Gole – 1:0 Norberto Briasco-Balekian (19′), 1:1 Matías Rojas (23′), 1:2 Carlos Alcaraz (118′)

Dla mistrzów Argentyny oraz zdobywców Pucharu Ligi był to pierwszy mecz od półtora tygodnia. Natomiast piłkarze z Avellanedy zapewne mieli jeszcze w nogach środowy baraż przeciw Tigre o udział w Trofeo, który wygrali dopiero po dogrywce i to odwracając wynik z 0:2 na 3:2. Wtedy pomogła im przewaga liczebna i tutaj również!

Derby jednak rządzą się swoimi prawami, więc każdy rezultat był to opcjonalny. Kto jednak przeczuwał, jak to spotkanie się zakończy!? Doszło do walkowera tuż przed planowanym końcem boju, ponieważ zawodnicy czempionów Argentyny zarobili o jeden czerwony kartonik za dużo.

Ostatecznie Racing tak czy siak i tak by wygrał po decydującym golu u epilogu dogrywki, więc „La Academia” wzięła mały rewanż na „Bosteros” za przegraną bitwę o mistrzostwo kraju oraz za wtopę po rzutach karnych w półfinale Copa de Liga Profesional.

Wcześniejsze dwa tegoroczne klasyki tych gigantów przynosiły wynik bezbramkowy. Teraz dla kontrastu, gole padły!

W 19 minucie Boca objęła prowadzenie. Dośroskowanie Franka Fabry z lewego skrzydła przejął na klatę Norberto Briasco-Balekian. Reprezentant Armenii następnie ze środka pola karnego przymierzył nisko w długi róg bramki Gabriela Arias, otwierając wynik.

Drugi gol „Norbiego” w tym roku i trzeci ogółem w barwach „Azul y Oro”.

Lecz odpowiedź Racingu była błyskawiczna. Paragwajczyk Matías Rojas w 23 minucie wspaniale huknął z dalekiej odległości, trafiając po palcach Agustína Rossiego.

Mistrzowie Argentyny zamierzali czym prędzej odzyskać zaliczkę. Zaraz po ciosie w plecy natarli – najpierw Guillermo Fernández probówał ze łba, ale piłka otarta od obrońcy rywali wyszła na korner.

Podczas tegoż rzutu rożnego Peruwiańczyk Carlos Zambrano też uderzył głową i wprost do rąk goalkeepera. Zaś strzał Kolumbijczyka Sebastiána Villi z narożnika pola karnego pomknął tuż obok dalszego słupka.

Wśród ekipy z Avellanedy natomiast wiekowy Gabriel Hauche kozłowaną główką przy kornerze przestrzelił koło bramki.

Villa w 36 minucie przypuścił podobnie, jak wcześniej, spudłowany obok dalszego słupka centrostrzał, ale tym razem zza szesnastego metra.

Trzy minuty potem po centrze Matíasa Rojas z wolniaka dla Racingu, zza piątego metra Hauche zbyt słabym uderzeniem posłał futbolówkę w objęcia Rossiego.

„Bosteros” mogli wyjść na plus, strzelając gola do szatni. Niestety, centry Villi z rzutu wolnego nie zdołał odpowiednio przeciąć „Pol” Fernández – kopniakiem karateki pomocnik nie spożytkował frywolnego wyjścia Ariasa, w polu bramkowym tą bezpośrednią próbą myląc się nad poprzeczką.

Zaraz u progu drugiej części zawodów Rossi sparował nad poprzeczką dalekosiężną próbę weterana Hauche.

Przy akcji Boca zza pola karnego natomiast nad bramką spudłował Luis Advíncula. Chwilę potem Arias obronił następny już strzał głową Guillermo Fernández. Za to Villa z dalszej odległości pocelował daleko koło bramki.

Hauche z Racingu dla odmiany w 56 minucie zza pola karnego huknął tuż obok słupka.

Briasco-Balekian znalazł się blisko dubletu, ale w 63 minucie jego strzał ze łba na mniej więcej piątym metrze minął bramkę Ariasa, który analogicznie niczym „Norbi” jest Argentyńczykiem reprezentującym inny kraj.

Jeszcze bliżej objęcia prowadzenia była „La Academia” w 71 minucie, ale Carlos Alcaraz bezpośrednim niskim przymierzeniem z krańca 16-tki jedynie ostemplował słupek. Za chwilę Rossi złapał strzał z rzutu wolnego Rojasa.

Następnie z wolnego dla Boca wrzucał Juan Ramírez, ale defensor Jorge Nicolás Figal (wychowanek Independiente grający przeciwko Racingowi) dyńką rażąco spudłował.

Przy wolniaku dla oponenta w 82 minucie, po dośrodkowaniu Gonzalo Pioviego z główki zbyt wysoko uderzył zmiennik Carlos Alcaraz.

U samego kresu regulaminowej części starcia doszło do awantury między piłkarzami obu ekip, wobec której sędzia Facundo Tello wyrzucił z boiska po Kolumbijczyku w każdym zespole – Sebastiána Villę w Boca oraz Johana Carbonero w Racingu. Jedni i drudzy kończyli w dziesięciu.

Wynik remisowy nie uległ korekcie w drugiej połowie, wobec czego doszło do dogrywki. Dla Racingu był to już drugi „extra time” w odstępie połowy tygodnia!

Od setnej minuty zdobywca dubletu musiał radzić sobie osłabiony, gdyż Alan Varela za chamski faul w ataku obejrzał drugą żółtą kartkę, co oznaczało czerwień dla młodego „pivota”.

W 116 minucie strzał z daleka Carlosa Alcaraza łatwo wychwycił Rossi. Minutę później ów młodzian feralnie chybił głową obok słupka bramki „Boquity”.

Do trzech razy sztuka! Alcaraz w 118 minucie znów uderzył ze łba i tym razem trafił do siatki. Złotym dośrodkowaniem obsłużył go Piovi.

„El Primer Grande” przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść w 118 minucie identycznie, niczym cztery dni temu przeciwko Tigre! Jak się okazało, formalnie jednak ich victoria została przyklepana w zupełnie inny sposób!

Za chwilę pan Tello pokazał tu następną czerwoną kartkę, bowiem Alcaraz ciesząc się golem, ściągnął koszulkę i zaczął głupio prowokować kibiców Boca. Sprowokował tym następną awanturę na murawie, gdyż futboliści pokonanej ekipy rzucili się z pretensjami w stronę pomocnika Racingu. Carlos Alcaraz zarobił czerwień, a jego śladem podążył Luis Advíncula z Boca, który najdonioślej wytykał mu prowokację.

Mało tego, arbiter pokazał czerwień również przebywającym na ławce rezerwowych dwóm innym „Bosteros” – Carlosowi Zambrano oraz Diego Gonzálezowi oraz grzejącemu ławę obrońcy Racingu – Jonathanowi Galvánowi.

W ósmej dodatkowej minucie wreszcie wznowiono grę od środka pola. Benedetto desperacko próbował strzelić z połowy boiska, ale przymierzył nad bramką.

Za chwilę jednak kontynuacja festiwalu czerwieni! W dziewuątej doliczonej minucie jeszcze Fabra za brzydki faul ujrzał drugie „żółtko”, co szybciej zakończyło jego udział w potyczce.

Nadal nie finisz „expulsados” na tym! Benedetto podsumował arbitraż seniora Tello ironicznymi oklaskami, za co rozjemca po zobaczeniu tego w VAR również wyrzucił „Pipę”!

Ponieważ była to piąta „czerwonka” dla przebywającego na boisku futbolisty „Genueńczyków”, pojedynek został uznany za zakończony przedwcześnie, a Racing oficjalnie zwyciężył przez walkower!

Bardzo ostry mecz z najprawdziwszym ogromem kartek przyniósł naprawdę niecodzienne rozstrzygnięcie! Łącznie arbiter ukarał tu czerwienią aż dziesięciu piłkarzy!

Składy:

Boca Juniors: Agustín Rossi – Luis Advíncula, Jorge Nicolás Figal, Carlos Zambrano [czerwoną kartkę obejrzał poza boiskiem] (46′, Agustín Sandez), Frank Fabra (od 85′ [C]) – Guillermo Fernández [C] (85′, Cristian Medina), Alan Varela, Juan Ramírez (85′, Óscar Romero) – Norberto Briasco-Balekian (73′, Darío Benedetto), Luis Vázquez (65′, Luca Langoni), Sebastián Villa

Trener: Hugo Ibarra

Racing Club: Gabriel Arias – Facundo Mura (79′, Iván Pillud), Leonardo Sigali [C], Gonzalo Piovi, Eugenio Mena – Jonatan Gómez [(61′, Leonel Miranda (100′, Nicolás Oróz)], Aníbal Moreno – Gabriel Hauche (60′, Carlos Alcaraz), Matías Rojas (78′, Emiliano Insúa), Johan Carbonero – Maximiliano Romero

Trener: Fernando Gago

Żółte kartki: Fernández, Varela, Figal, Medina, Fabra (Boca) – Hauche, Mena, Mura, Miranda, Alcaraz (Racing)

Czerwone kartki:

  • Villa (Boca) i Carbonero (Racing) – obaj w 90+5′ za udział w boiskowej awanturze
  • Varela (Boca) w 100′ za drugą żółtą po faulu
  • Alcaraz (Racing) w 120+4′ za zdjęcie koszulki i sprowokowanie drugiej boiskowej awantury
  • Advíncula (Boca), Zambrano (Boca) i Galván (Racing) – ta trójka jako rezerwowi w 120+5′ za udział w boiskowej awanturze
  • Fabra (Boca) w 120+9′ za drugą żółtą po faulu
  • Benedetto (Boca) w 120+10′ za ironiczne podważanie decyzji arbitra

Sędziował: Facundo Tello

Dla Racingu Club to drugi Trofeo de Campeones w ich dziejach (pierwszy zgarnęli w 2019). Zarazem Fernando Gago sięgnął po swój pierwszy skalp w życiu jako szkoleniowiec! 

Boca Juniors w 2022 zdobyła dwa laury – Copa de Liga Profesional oraz mistrzostwo Argentyny. Nie udało się po raz trzeci w dziejach (po 2000 i 2003) osiągnąć trzech pucharów w przeciągu kalendarzowego roku.

Teraz argentyński futbol ze względu Mundialu i przerwy nibyświątecznej zapada w sen letni (na półkuli południowej zbliża się lato) na blisko dwa miesiące.

W połowie stycznia czeka nas Superpuchar Argentyny, a nowa kampania ligowa startuje w ostatni weekend pierwszego miesiąca roku.

Facebook Comments

Komentarze są wyłączone.