Copa Argentina nie dla Boca

1bocagimnasia1

Walka na trzech frontach przerosła „Genueńczyków”. Mistrzowie Argentyny daleko od pozycji lidera stoją po pierwszych sześciu kolejkach ligowych, gdyż magazynują siły na Copa Libertadores. Mimo bardzo szerokiej kadry drużynę Guillermo Barrosa Schelotto zbyt męczyła regularna gra co pół tygodnia. Potwierdziło się to dzisiejszej nocy w krajowym pucharze, gdzie Boca Juniors tracąc gola w samej końcówce uległa niżej notowanej Gimnasii La Plata odpadła w 1/8 finału rozgrywek.

Czyżby kryzys zawitał w szeregi Boca? Co prawda na spotkanie z laplateńczykami rozgrywane w strugach deszczu przed trybunami Estadio Mario Kempes w Córdobie awizowany został możliwie najsilniejszy skład, ale zmęczeni po przegranym El Superclásico i tak polegli. Gimnasia dowodzona od tego sezonu przez nowego/starego trenera Pedro Troglio stawiła czoła gigantowi.

W tegorocznym Pucharze Argentyny sensacje są na porządku dziennym. We wcześniejszych rundach wyleciały za burtę choćby oba teamy z Avellanedy ulegając drużynom z niższych klas rozgrywkowych.

Zaskakująco wyeliminowano także drużynę z La Bombonera. Rywal od samego początku nawiązał równorzędną walkę. Obrońcy w granatowo-żółtych strojach nierzadko musieli odpierać ataki Gimnasii, a między innymi byłego „Xeneize” – weterana Santiago Silvy charakteryzującego się błyszczącą łysiną.

Niepokojąco wyglądała kontuzja Darío Benedetto, który już 13 minucie opuścił murawę (o własnych siłach, ale jednak wyraźnie ubolewając) zmieniony przez Carlosa Téveza. „Pipa” trzymał się za piętę. Na całe szczęście okazał się to uraz mięśniowy, który nie jest poważny i zawodnik powinien niebawem wrócić do łask.

Przez całe spotkanie Boca oddała ledwie dwa groźniejsze strzały. Próbę Edwina Cardony zza pola karnego wyłapał na raty Alexis Martín Arias, który w pierwszej części również wybronił też za lekki strzał w środek bramki nacierającego od ubocza pola karnego Cristiana Pavóna.

Niesamowicie wyrównane spotkanie, aczkolwiek okazji podbramkowych zawodnicy obu drużyn nie stworzyli zbyt wiele. W drugiej części z dalszych odległości próbowali Julio Buffarini i Mauro Zárate nieznacznie pudłując.

1BarriosSilva

Wbrew oczekiwaniom ekspertów rywalizacja zakończyła się pomyślnie dla „Wilków”. Gimnasia za sprawą akcji zmienników zadała ten jedyny cios pod sam koniec regulaminowego czasu, kiedy niemal wszyscy byli gotowi na serię rzutów karnych. Niemal równo w 90 minucie szybki atak od środka pola, wrzutka na lewe skrzydło. Tam futbolówkę przejął wiekowy lewy obrońca Lucas Licht.

Wbiegł z piłką na teren szesnastki i wykonał dośrodkowanie przed piąty metr. Przeciął je wenezuelski 18-latek Jan Hurtado, który wygrał pojedynek bark w bark z Lisandro Magallánem w okolicy piątego metra. Kompletnie zaskoczył goalkeepera Agustína Rossiego. Ciemnoskóry młodzieniaszek wszedł około 65 minuty na boisko, aby później rozstrzygając pojedynek na korzyść „Los Lobos”!

Przez cztery doliczone minuty aktualni czempioni kraju srebra nie zdążyli odpowiedzieć, zatem kolejny potentat za burtą Copa Argentina. Gimnasia pokonała Boca w oficjalnym meczu pierwszy raz od czterech lat, dzięki czemu zagra o półfinał z beniaminkiem drugiej ligi Central Córdoba de Santiago del Estero.

Barros Schelotto przegrał z klubem, w którym wychował się jako piłkarz. Nie będzie kolejnego Superclásico w półfinale tegoż turnieju. Może największych argentyńskich derbów doczekamy się podczas wielkiego finału Libertadores….

Boca Juniors vs Gimnasia La Plata 0:1 (0:0)

Gol - Jan Hurtado (90′)

Skład Boca Juniors: Agustín Rossi – Julio Buffarini, Carlos Izquierdoz, Lisandro Magallán, Emmanuel Más – Pablo Pérez [C], Wilmar Barrios – Cristian Pavón (83′, Sebastián Villa), Mauro Zárate, Edwin Cardona (71′, Nahitan Nández) – Darío Benedetto (13′, Carlos Tévez)

Arbiter: Pablo Echavarría

Rok temu Boca Juniors również zakończyła udział w Pucharze Argentyny podczas 1/8 finału – wtedy musiała uznać wyższość Rosario Central. Dwie bolesne porażki do zera w ciągu połowy tygodnia.

Trzeba jednak żyć dalej. Niedzielnej nocy „Xeneizes” podejmą u siebie Colón w siódmej kolejce Superligi, a już za tydzień rewanżowe starcie na wyjeździe przeciw Cruzeiro w ćwierćfinale Libertadores.

Facebook Comments

Zostaw odpowiedź