Boca znowu przegrała w finale

1JansonGol

Najwidoczniej Boca Juniors postanowiła wczuć się w reprezentację Argentyny i przegrać kilka finałów. Pół roku po wtopie w Superfinale Libertadores zawodnicy ze stadionu La Bombonera przerżnęli finał Copa de La Superliga. Na Estadio Mario Kempes w Córdobie popularni „Xeneizes” ulegli 0:2 rewelacyjnemu spadkowiczowi – Tigre w decydującym boju pierwszej edycji nowego argentyńskiego Pucharu Ligi. Póki co Boca musi więc zadowolić się Superpucharem Argentyny wywalczonym w maju.

Ofensywnie zdecydowanie więcej do powiedzenia mieli „Niebiesko-Złoci”, aczkolwiek karygodna nieskuteczność przede wszystkim Dario Benedetto doprowadziła do upokarzającej porażki. Tigre dla odmiany wykorzystał dwie okazje, co wystarczyło przyszłemu drugoligowcowi do odniesienia sensacyjnego zwycięstwa w całym turnieju.

Kompletnie niezorgranizowany środek pola zdecydowanie uprzykrzył życie „Genueńczykom” w tej rywalizacji. Brak zawieszonych za kartki Nahitana Nándeza oraz Ivána Marcone, a także oddelegowanego na Mundial do lat dwudziestu Agustína Almendry odbił się czkawką. Młodzi i jeszcze mało doświadczeni Jorman Campuzano, a także niedawno przyłączony do pierwszej drużyny Nicolás Capaldo nie podołali swoim zadaniom, choć naprawdę starali się, jak mogli.

Pierwsza połowa koszmarna w wykonaniu Boca. Nie dość, że marnowali swoje okazje strzeleckie, to jeszcze dali przeciwnikowi strzelić aż dwukrotnie. Początkowo chłopcy Gustavo Alfaro mieli wyraźną optyczną przewagę – jej zwyczajnie nie umieli wykorzystać.

Najpierw spadkowicz spróbował szczęścia po dośrodkowaniu Waltera Montillo z rzutu rożnego. W okolicy piątego metra jego centrę przeciął Gerardo Alcoba oddając strzał głową wybity w trudach przez Estebana Andradę. Jednakże wiekowy urugwajski kapitan Tigre skacząc do główki przy okazji sfaulował kryjącego go obrońcę, więc nawet gdyby trafił, gol nie zostałby uznany.

Tuż po upływie kwadransa rywalizacji „Xeneizes” zmarnowali aż dwie interesujące okazje w bardzo krótkim odstępie czasu. W 16 minucie nieskuteczny ostatnimi czasy Darío Benedetto wybiegał ze świetnym kontratakiem – niestety „Pipa” doganiany przez obrońcę na szesnastym metrze oddał bezmyślny strzał, który tylko obił słupek bramki oponenta. Podobnie, jak tydzień temu w półfinale przeciwko Argentinos Juniors zmarnował setkę.

Następną ofensywę wyprowadził w 18 minucie Sebastián Villa. Sposób wykończenia jej tłumaczy dlaczego selekcjoner reprezentacji Kolumbii zdecydował się nie powoływać tego skrzydłowego. Jego słabe uderzenie z boku szesnastki sparował przed siebie Gonzalo Marinelli, a następnie obrońca Tigre wykopał futbolówkę na korner.

1Colazo

Wypożyczony z Boca do Tigre lewy obrońca Nicolás Colazo dokopał swojej właściwej drużynie w finale Pucharu Ligi!

 

Zmarnowane okazje brutalne i gorzko zemściły się. W 24 minucie nieco chaotyczny atak w centrum pola karnego rozkręcił Diego Morales. „Cachete” podał na bok, gdzie piłkę przejął Federico González. Wysunięty napastnik „Matadorów” przedostał się na odkryty bok szesnastki, skąd posłał niskie uderzenie w róg bramki – futbolówka odbiła się od słupka, a następnie pleców rzucającego się Andrady i wleciała do bramki. Że też akurat taki „farfocel” przydarzył się Estebanowi tuż przed wyjazdem na Copa América….

Jeden cios w plecy nie zmotywował rozkojarzonych piłkarzy Boca. Gdy minęło półgodziny zawodów nieczujna obrona naraziła się na atak Lucasa Jansona, który wybiegał właściwie na czystą pozycję. Gdy znajdywał się sam na sam z goalkeeperem został sfaulowany przez goniącego go Carlosa Izquierdoza. Stoper chwytem za kark powalił atakującego. Sędzia Néstor Pitana podyktował rzut karny i dał żółtą kartkę obrońcy (a prawdę powiedziawszy z czystym sumieniem mógł pokazać czerwoną).

Rzut karny wykorzystał sam poszkodowany, niskim uderzeniem trafiając do bramki – piłka przeleciała pod pachą interweniującego reprezentanta Argentyny.

Kilkukrotnie „Bosteros” podjęli próbę gonienia wyniku. W doliczonym czasie pierwszej części minimalnie z rzutu wolnego spudłował Mauro Zárate, który ostatnimi czasy gdzieś zatracił swój niedawny blask.

Oczywiście w drugiej połowie ubiegłoroczny mistrz Argentyny za wszelką cenę chciał odrobić straty, aczkolwiek w pogoni przeszkodziła indolencja Benedetto. Snajper, który od lutego nie zdobył ani jednego gola w oficjalnych krajowych rozgrywkach nie przełamie swojej czarny passy przynajmniej do początku następnego sezonu. Tutaj chyba był obłożony jakąś klątwą….

1DarioPipa

Ten mecz będzie śnić się po nocach Darío Benedetto

 

W 65 minucie krótkowłosy napastnik kuriozalnie chybił obok słupka próbując szczęścia szczupakiem z okolicy piątego metra. Chwilę później natomiast niskie, dalekosiężne uderzenie „Pipy” sparował na korner Gonzalo Marinelli.

Również wiekowemu Carlosowi Tévezowi instynkt strzelecki nie dopisał. W 73 minucie właśnie rozgrywający prawdopodobnie ostatni rok w karierze „Carlitos” wziął sprawy w swoje ręce – w towarzystwie kilku obrońców rywala huknął zza pola karnego nieznacznie pudłując nad poprzeczką.

Ofensywnej niemocy Boca nie było końca. Upust nieskuteczności Benedetto dał krótko przed upływem 80 minuty spotkania. Wówczas w polu bramkowym wyskoczył do główki nad defensora rywali, aby heroicznym strzałem ostemplować poprzeczkę! Dobijać z drugiej strony za piątym metrem próbował Mauro Zárate, aczkolwiek playmakera powstrzymał stojący przed nim obrońca Tigre.

Jeszcze w 82 minucie wprowadzony jako zmiennik Cristian Pavón oddał nieprzemyślany strzał rozpaczy, który nieomal zaskoczył Marinelliego. Goalkeeper Tigre koniec końców na raty złapał piłkę, ujął ją na samej linii bramkowej.

Na domiar złego kontuzji kolana doznał Julio Buffarini, który został zmieniony po godzinie rywalizacji. Prawy obrońca wychowany przez San Lorenzo będzie musiał kurować się przez dwa miesiące, czyli wróci dopiero u progu nowego sezonu. Będzie zmuszony, aby całe wakacje poświęcić rekonwalescencji….

Swoją drogą od ubiegłorocznego Mundialu ten 23-letni skrzydłowy stoczył się niemiłosierne. Przed rokiem był głównym reżyserem gry Boca oraz miał pewne miejsce w kadrze reprezentacji Argentyny. Teraz wśród ekipy Alfaro pełni funkcję zmiennika, a o zgrupowaniach reprezentacji nawet nie ma co marzyć! Ależ regres „Kichana” wycenianego do niedawna na kwoty rzędu 40 milionów dolarów….

Faworyzowana drużyna nie zdobyła choćby kontaktowej bramki. O czym to świadczy, że najlepszym piłkarzem spotkania wybrano bramkarza Marinelliego…. Tigre do zera wypunktował wyżej notowanego przeciwnika, z którym ponad pół roku temu poległ 1:4 na arenie ligowej. Trener Néstor Gorosito dokonał cudu.

Warto przy okazji wspomnieć, iż „El Matador” po ponad dziesięciu latach wziął rewanż na Boca za dodatkowe baraże o mistrzostwo Argentyny, jakie miały miejsce podczas Torneo Apertura 2008. Stała się rzecz przełomowa – spadkowicz podbił pierwszą edycję Copa de La Superliga!

Dla Tigre to pierwsze w dziejach oficjalne trofeum na najwyższym szczeblu rozgrywkowym (bowiem wcześniej wygrywali tylko drugą i trzecią ligę).

Boca Juniors vs Tigre 0:2 (0:2)

Gole - Federico González (24′), Lucas Janson (32′ – pen.)

Składy:

Boca Juniors: Esteban Andrada – Julio Buffarini (61′, Ramón Ábila), Lisando López, Carlos Izquierdoz, Emmanuel Más – Nicolás Capaldo (72′, Cristian Pavón), Jorman Campuzano – Sebastián Villa (61′, Junior Alonso), Carlos Tévez [C], Mauro Zárate – Darío Benedetto

Trener: Gustavo Alfaro

Tigre: Gonzalo Marinelli – Matías Pérez Acuña, Gerardo Alcoba (do 76′ [C]), Néstor Moiraghi, Nicolás Colazo – Sebastián Prediger, Lucas Menossi – Lucas Janson (62′, Juan Ignacio Cavallaro), Diego Morales (60′, Jorge Ortiz), Walter Montillo (76′, Ignacio Canuto – od 76′ [C]) – Federico González

Trener: Néstor Gorosito

Sędziował: Néstor Pitana

Żółte kartki: Tévez, Izquierdoz, Capaldo, Campuzano (Boca) – Prediger, Menossi, Alcoba (Tigre)

Widzów: około 57 000 (komplet publiczności)

Minęło sześć miesięcy, kiedy Boca Juniors znów przegrała finał. Tigre natomiast teraz jako spadkowicz zagwarantował sobie awans do Copa Libertadores 2020, ponieważ zwyciężył całe rozgrywki. Przez degradację do Primera B Nacional wyrzucono ich z Sudamericany, to jakby na złość obowiązującym regułom weszli do Libertadores!

Trzymajmy kciuki za to, aby CONMEBOL nie robił problemów drużynie ze stadionu Coliseo de Victoria, albowiem nawet w roli drugoligowca ten klub w pełni zasłużył na elitarne kontynentalne rozgrywki.

1TigreCopa

Oto lista argentyńskich drużyn, które już zakwalifikowały się do przyszłorocznych międzynarodowych pucharów:

Copa Libertadores: Racing Club, Defensa y Justicia, Boca Juniors (pierwsza trójka zmagań ligowych) i Tigre (zdobywca Copa de La Superliga) [jest jeszcze przewidziane miejsce dla zdobywcy Copa Argentina. A gdyby argentyńskie kluby wygrały w tym roku Libertadores i Sudamericanę, to otrzymają dwie dodatkowe pozycje w elitarnym turnieju, które zajęłyby kolejne drużyny tabeli ligowej – gdyby wygrały jeden z kontynentalnych turniejów, to oczywiście Argentyna dostanie jedno miejsce ekstra]

Eliminacje Copa Libertadores: River Plate (czwarta drużyna tabeli ligowej)

Copa Sudamericana: Atlético de Tucumán, Vélez Sarsfield, Independiente, Unión de Santa Fe, Huracán i Lanús [miejsca 5-11 w tabeli ligowej] (z wyłączeniem Tigre, któremu jako spadkowiczowi odebrano miejsce po zakończeniu ligi)

Łącznie aż 12 argentyńskich klubów ma zagwarantowany start w rozgrywkach CONMEBOL na przyszły rok. Ta liczba opcjonalnie może wzrosnąć do 13 lub 14.

Pamiętajmy, iż dla wszystkich wymienionych klubów póki co jest to minimalna kwalifikacja. Wyniki bieżącej Copa Argentina lub zmagań kontynentalnych mogą jeszcze zmienić ten przydział, np. Atlético de Tucumán zagra w CL, jeśli Boca lub River zdobędą tegoroczny Puchar Wyzwolicieli. Bądź jeśli Independiente wygra trwającą Sudamericanę lub Puchar Argentyny, wtedy załapie się do Libertadores zamiast do następnej edycji CS.

******

Wracając do głównego tematu – w gorzkich nastrojach „Los Bosteros” udadzą się na wakacje. Od lipca przyjdzie im stanąć do rywalizacji 1/8 finału Libertadores przeciwko Athletico Paranaense. Przypomnijmy, iż chociaż Boca zwyciężyła grupę G w kontynentalnej elicie, to bilans bezpośrednich meczy miała gorszy od Brazylijczyków. Jest zatem motywacja do ewentualnej vendetty.

Nowa kampania ligowa rozpocznie się prawdopodobnie pod koniec lipca. Gustavo Alfaro oraz jego piłkarze mają zatem trochę czasu do odbudowy.

Turniejowa klasyfikacja strzelców:

6 goli – Javier Toledo (Atlético de Tucumán)

4 gole – Santiago Silva (Gimnasia La Plata)

3 gole – Nicolás De La Cruz i Lucas Pratto (obaj River Plate), Dayro Moreno (Talleres), Federico González (Tigre)

2 gole – Carlos Luna, Walter Montillo, Matías Pérez Acuña, Juan Ignacio Cavallaro i Lucas Janson (cała piątka Tigre), Nicolás Mazzola i Pablo Cuadra (obaj Unión), Ramón Ábila (Boca Juniors), Gabriel Hauche (Argentinos Juniors), Facundo Quignon (Lanús), Maxi Rodríguez (Newell’s Old Boys), Pablo Pérez (Independiente).

Facebook Comments

Zostaw odpowiedź