Boca rozklepała „Estu”

W dziesiątej kolejce Liga Profesional doszło do hitowego starcia Boca Juniors z Estudiantes La Plata. „Genueńczycy” nie pozostawili suchej nitki na ćwierćfinalistach bieżącej Copa Libertadores, pokonując ich 3:1 na La Bombonera.

Boca Juniors vs Estudiantes La Plata 3:1 (1:0)

Gole – 1:0 Guillermo Fernández (10′), 2:0 Marcos Rojo (58′), 3:0 Sebastián Villa (67′), 3:1 Jorge Morel (76′)

Boca Juniors za kadencji Hugo Ibarry na razie gra w kratkę. Wyjazdy przegrywa, ale u siebie dwukrotnie przechytrzyła uczestników fazy play-off Pucharu Wyzwolicieli. Mających głowę w kontynentalnych zmaganiach laplateńczyków, aktualny mistrz Pucharu Ligi wypunktował jednak w świetnym stylu.

W drużynie „Xeneizes” zabrakło kontuzjowanego Darío Benedetto, któremu dała się we znaki urażona kostka. Luis Vázquez godnie go zastąpił. Ponadto debiut w drużynie odnotował Martín Payero, wprowadzony na końcówkę.

Już po dwóch minutach starcia Boca mogła otworzyć rezultat, aczkolwiek Sebastián Villa z ubocza pola karnego ostrzelał tylko boczną siatkę.

Natomiast przy upływie dziesiątej minuty, „Bosteros” zadali cios. Luis Vázquez za linią boczną pola karnego odebrał piłkę obrońcy i dośrodkował na piąty metr, skąd Guillermo Fernández znakomitym wolejem zaaplikował piłkę do siatki. Drugi gol „Pola” podczas czempionatu.

Arbiter Hernán Mastrangelo konsultował się z VAR w poszukiwaniu ofsajdu, acz nie dopatrzył się go.

Następnie kolejne niewypały odnotował Sebastián Villa. W 26 minucie jego niski dalekosiężny strzał wychwycił Mariano Andújar, zaś niedługo potem kąśliwe techniczne przymierzenie Villi z boku 16-tki wiekowy goalkeeper Estudiantes ledwo ledwo sparował na korner.

Kiedy minęła 33 minuta, zza pola karnego nad poprzeczką pomylił się Paragwajczyk Óscar Romero. Natomiast tuż przed przerwą dośrodkowanie Villi z rzutu wolnego, głową przeciął kapitan Marcos Rojo, minimalnie pudłując koło słupka.

Około 40 minuty także „Estu” trafili do siatki po ładnym uderzeniu zza pola karnego wiekowego Pablo Piattiego, ale na całe szczęście sędzia zauważył wcześniejszego spalonego podczas tejże akcji.

Od początku drugiej odsłony Boca rzuciła się do rozgromienia wysoko notowanego przeciwnika. Szczególnie Marcosowi Rojo zależało na ukąszeniu macierzystego klubu. W 54 minucie podczas kornera wtórnie chybił głową obok słupka.

Zaś w 58 minucie podczas rzutu wolnego Rojo przejął piłkę i bezpośrednio huknął w samo okienko bramki zza szesnastego metra, śrubując przewagę „Azul y Oro”.

Doświadczony defensor jednak nie celebrował gola wbitego klubowi, jaki go wychował. Trzeci raz w sezonie wpisał na listę strzelecką – wszystkie te uzyskał pod okiem Ibarry. Potwierdził, że zasłużenie przejął opaskę kapitańską czołowego klubu Argentyny.

Kilka minut później zza pola karnego usiłował trafić Óscar Romero, lecz Paragwajczyk musi jeszcze poczekać na pierwsze trafienie jako „Bostero”. Jego przymierzenie wybił na korner Andújar.

Natomiast w 67 minucie Romero przynajmniej zaliczył asystę swym genialnym podaniem zza połowy boiska. Te zgarnął Sebastián Villa i niepilnowany popędził sam na sam, strzałem z dalszej odległości w długi róg zaskakując wychodzącego bramkarza.

Ciemnoskóry Kolumbijczyk również uzyskał bramkę numer trzy podczas LPF 2022. Każdy z nich wyglądał zacnie. On, Rojo oraz Zeballos są teraz ex-aequo czołowymi ligowymi goleadorami Boca.

Laplateński klub zapragnął chociaż polec honorowo. W 76 minucie podczas rozegrania wolniaka, trzy odbicia futbolówki głową – ostatnie to trafienie z bliska na pustą siatkę Paragwajczyka Jorge Morela.

To dopiero jego pierwszy gol reprezentanta ojczyzny Indian Guaraní na boiskach Argentyny, a występuje w Kraju Srebra już od roku.

Przy następnym rzucie wolnym główkę Fabiána Noguery ledwo co nad poprzeczką przerzucił Agustín Rossi, który niczym Rojo mierzył tu się przeciw macierzystej drużynie. Nadto Leonardo Godoy z ostrego kąta ostrzelał zaledwie boczną siatkę.

W trakcie rzutu rożnego dla gości Frank Fabra z linii bramkowej wykopał strzał głową Luciano Lollo. Pokonani więc naprawdę nie poddawali się u kresu bitwy mimo katastrofalnego położenia.

Niemniej także „Niebiesko-Złoci” zaprzepaścili swoje gratki ofensywne pomimo praktycznie pewnej victorii. Prym w nieskuteczności wiódł zmiennik Ezequiel Zeballos. „Changuito” dwukrotnie podczas kontr wbiegł w środek 16-tki i raz po nodze obrońcy huknął nad poprzeczką, a raz bezpośrednio spudłował ponad bramką.

Młodzian na czwartą bramkę w czempionacie będzie polował prawdopodobnie za tydzień. Najważniejsze jest pewne zwycięstwo zespołu i nie gubienie dystansu do ligowej czołówki.

Skład Boca Juniors: Agustín Rossi – Luis Advíncula, Carlos Zambrano, Marcos Rojo [C], Frank Fabra – Guillermo Fernández, Alan Varela, Juan Ramírez (83′, Aaron Molinas) – Óscar Romero (79′, Martín Payero), Luis Vázquez (87′, Nicolás Orsini), Sebastián Villa (82′, Exequiel Zeballos)

Sędziował: Hernán Mastrangelo

W tabeli ligowej aktualnie Boca okupuje jedenastą lokatę przy uzyskanych 15 punktach. Do lidera pozostaje siedem oczek deficytu – na obecnym etapie sezonu to jeszcze nie jest przerażająca strata. Od River Plate ekipa z La Bombonera słabiej wypada tylko przez gorszą różnicę goli.

Drugi mecz i druga wygrana nad „Estu” w bieżącym roku niebiesko-złotej brygady. W marcu podczas Pucharu Ligi udało się zwyciężyć 1:0 w La Placie.

Estudiantes okupuje dopiero 19 pozycję, uzbierawszy 11 punktów. Póki „Los Pincharratas” biorą udział w Copa Libertadores, na podwórku ligowym niewątpliwie będą prezentowali się kiepsko.

Trzeba podtrzymać wysokie loty Boca Juniors. Za siedem dni, podczas jedenastej kolejki „Azul y Oro” zmierzą się w delegacji na północy Argentyny przeciw Patronato.

Facebook Comments

Komentarze są wyłączone.