Boca poległa w Lanús

LanusBoca

W rozegranej podczas środka tygodnia jedenastej kolejce Superligi zawodnicy Boca Juniors nie podołali na trudnym wyjeździe w południowej części aglomeracji Buenos Aires, ponosząc pierwszą w bieżącym sezonie porażkę ligową na terenie rywala. „Xeneizes” ulegli 1:2 w Lanús, wskutek czego stracili fotel lidera i osunęli się na czwartą lokatę w tabeli.

Lanús wziął rewanż za lutową wtopę 1:2 na La Bombonera. Co prawda u samego wstępu potyczki Boca mogła zadać cios, lecz młody pomocnik Agustín Almendra minimalnie spudłował zza pola karnego mając przed sobą gąszcz obrońców miejscowych (nastrzelił przy okazji jednego z nich, wywalczając rzut rożny).

Już w 9 minucie konfrontacji „El Granate” prowadzenie zapewnił wiekowy snajper José Sand. 39-letni snajper zanotował swą szóstą bramkę podczas tych rozgrywek, niepilnowany w centrum szesnastki głową pokonując występującego przeciw byłemu klubowi Estebana Andradę. Dośrodkowaniem z prawej strony boiska „Pepe’go” obsłużył Marcelino Moreno. Dzięki temu trafieniu Sand ponownie stał się współliderem ligowej klasyfikacji strzeleckiej. To dopiero pierwszy gol stracony na wyjeździe w tych zmaganiach ligowych przez „Xeneizes”!

Rzeczony Marcelino Moreno chwilę później mógł podwyższyć, aczkolwiek jedynie ostemplował poprzeczkę swą dalekosiężną torpedą. Goście nie pozostali dłużni. Podczas rozegrania rzutu wolnego strzał głową oddał Lisandro López wykupiony kilka dni temu z Benfiki, jednak ten siatkarskim odbiciem sparował Agustín Rossi.

Bramkarzowi Lanús szczególnie zależało na świetnym występie, ponieważ aktualnie jest on wypożyczony do tej drużyny z Boca, więc za wszelką cenę chciał udowodnić, że na La Bombonera pozbyto się go niesprawiedliwie. Za chwilę Rossi wybił też na korner uderzenie głową grającego przeciw macierzystej ekipie Eduardo Salvio.

Jednakże Rossi okazał się bezradny w 35 minucie rywalizacji, gdy Mauro Zárate zgrabnym strzałem z rzutu wolnego tuż zza linii szesnastego metra znalazł drogę do jego bramki. Pierwszy raz w bieżącym półroczu Zárate zdobył gola, a jednocześnie pierwszy raz od maja trafił bezpośrednio po tymże stałym fragmencie gry.

Na przerwę futboliście obu ekip schodzili remisując 1:1. Natomiast zaraz u progu drugiej połowy miejscowi odzyskali prowadzenie. W 49 minucie dośrodkowania Nicolása Pasquiniego z pobliża linii końcowej na uboczu 16-tki nie zdołał wybić przed polem bramkowym Alexis MacAllister, za co cały zespół słono zapłacił. Wypożyczony do Lanús z…. River Plate napastnik Carlos Auzqui z bliskiej odległości wycelował do pustej siatki, jak się okazało ustalając wynik na 2:1 dla gospodarzy.

Alexis chciał naprawić błąd, przez który „Bosteros” otrzymali drugi cios. Niestety, Agustín Rossi nie dał się pokonać kolejny raz z rzutu wolnego i sparował jego uderzenie oddane z około 25. metra.

Pod koniec spotkania zapomniał się również występujący przeciwko swojemu macierzystemu klubowi Carlos Izquierdoz. Kapitan Boca w 80 minucie za nieprzepisowe zatrzymanie rywala obejrzał drugą żółtą kartkę, wylatując z boiska. Osłabieni chłopcy Gustavo Alfaro nie byli w stanie czegokolwiek wskórać u kresu starcia.

Lanús vs Boca Juniors 2:1 (1:1)

Gole - 1:0 Jose Sand (9′), 1:1 Mauro Zarate (35′), 2:1 Carlos Auzqui (49′)

Skład Boca Juniors: Esteban Andrada – Julio Buffarini, Lisandro López, Carlos Izquierdoz [C], Emmanuel Más – Iván Marcone, Agustín Almendra (57′, Carlos Tévez – od 80′ [C]) – Eduardo Salvio, Mauro Zárate, Alexis MacAllister (75′, Emanuel Reynoso) – Jan Hurtado (67′, Ramón Ábila)

Arbiter: Fernando Rapallini

Boca oddała pozycję lidera, uciułała dotąd 21 punktów i teraz traci zaledwie trzy do liderujących Argentinos Juniors. Również Lanús wyprzedził „Bosteros” po bezpośredniej wygranej, stając nowym wiceliderem. Co więcej, niebiesko-złotą ekipę wyprzedził też River Plate mający tyle samo oczek i lepszy bilans bramkowy.

Kolejne spotkanie ligowe, w ramach dwunastej kolejki najpopularniejszy argentyński klub rozegra na La Bombonera przeciwko beniaminkowi Arsenalowi de Sarandí. Ten mecz rozpocznie się już o godzinie 15:00 naszego czasu.

Facebook Comments

Zostaw odpowiedź