Boca ma pecha do Central

Mistrzów Argentyny dopadł kryzys formy? W poprzednim tygodniu przerwana została fantastyczna passa zwycięstw ligowych Boca Juniors, jaka stanęła na dziewięciu konsekutywnych victoriach. Teraz podczas dziesiątej kolejki Superligi drużyna bliźniaków Barros Schelotto poległa w drugim meczu pod rząd. Na stadionie Gigante de Arroyito musieli uznać wyższość Rosario Central, ulegając im 0:1. Tym samym zakończyła się seria lidera tabeli bez wyjazdowej porażki, która wyniosła aż osiemnaście spotkań. Nad drugim miejscem „Bosteros” zachowali już tylko trzypunktową zaliczkę.

Podczas ubiegłej kampanii Boca nie potrafiła znaleźć recepty na popularne „Kanalie”. Uległa im 1:2 w ćwierćfinale Pucharu Argentyny oraz tylko zremisowała 1:1 u siebie na arenie ligowej.

Teraz bilans spotkań z Central wyszedł najpopularniejszemu argentyńskiemu klubowi jeszcze gorzej – wpadki po 0:1 doznali zarówno w 1/8 finału krajowego pucharu, jak i minionej nocy w Superlidze. A przecież oponent do niedawna sięgał dna wśród ligowej klasyfikacji…. Ciągle mści się karma za wygrany przy dostrzegalnej pomocy sędziego finał Copa Argentina sprzed dwóch lat.

Bez Darío Benedetto wykluczonego z gry na jakieś pół roku przez zerwane więzadła krzyżowe drużyna obrońców tytułu zupełnie nie miała siły przebicia. Jako wysunięty napastnik wystąpił w pierwszej części Óscar Benítez, a potem zmienił go Cristian Espinoza. Żaden z nich nie jest typowym snajperem, więc „Xeneizes” minionej nocy wystąpili z tzw. „fałszywą dziewiątką”.

Taktyka nie uwzględniająca łowcy goli okazała się tragicznym posunięciem. Zdecydowanie najskuteczniejszy spośród całej Primera División w zeszłym oraz obecnym sezonie kolektyw Boca pierwszy raz podczas czempionatu Superligi nie pokonał bramkarza rywali ani razu.

Central decydujący cios zadał już w 4 minucie starcia. Dośrodkowanie z rzutu rożnego mierzącego się przeciwko byłej drużynie Federico Carrizo. Następnie w polu karnym futbolówkę piętą chciał trącić Mauricio Martínez, głową jej kierunek lotu zmienił Marco Ruben i ta odbita od poprzeczki przekroczyła linię bramkową. Agustín Rossi nie zdążył zainterweniować. Kapitan miejscowych nareszcie przełamał swoją indolencję.

Sytuacja Boca stała się jeszcze gorsza od 38 minuty, kiedy obrońca Paolo Goltz niczym kilka godzin wcześniej Daniele De Rossi w Serie A infantylnie dał się sprowokować Rubenowi i kopnął go w łydkę. Oczywiście sędzia ukarał czerwonym kartonikiem doświadczonego stopera.

Osłabieni mistrzowie kraju tanga w drugiej połowie nie odpuścili, lecz zabrakło lisiego instynktu. Strzałami z rzutów wolnych próbował wracający po dyskwalifikacji za czerwoną kartkę Edwin Cardona, lecz młody goalkeeper Jeremías Ledesma ofiarnie wybijał bezpośrednie próby Kolumbijczyka ze stałych fragmentów gry. Takiego zacnego wolniaka, jak w El Superclásico nieprędko powtórzy.

Choć Rosario Central w drugiej części raczej bronił wyniku, to Rossi także nie stał bezczynnie. Sparował jeden strzał w środek bramki Rubena, a także zatrzymał groźną główkę Washingtona Camacho po dośrodkowaniu gospodarzy z narożnika boiska.

Pluć sobie w brodę może rezerwowy Espinoza. Wypożyczony od hiszpańskiego Villarrealu nominalny skrzydłowy dwukrotnie minimalnie spudłował. Za pierwszym obok słupka uderzywszy ze skraju pola karnego, a później chcąc wykończyć rozegranie kornera chybił nad poprzeczką swym niezbyt owocnym lobem. Co gorsza, niewidoczny był brylujący dotychczas Cristian Pavón.

Poczynająca sobie jednym zawodnikiem mniej Boca najdogodniejszą okazję do wyrównania zaprzepaściła w 88 minucie, czyli tuż przed upływem regulaminowego czasu. Wówczas Central najpierw odparł natarcie Pablo Péreza w okolicy piątego metra, lecz wykopana stamtąd piłka na krańcu szesnastki wturlała się pod nogi Cardony. Kolumbijczyk bezlitosną torpedą ostemplował słupek.

Zaprzepaszczone szanse w Rosario złowrogo zwiastują, iż „Azul y Oro” mogą dotkliwie odczuć absencję kontuzjowanego snajpera Benedetto….

Rosario Central vs Boca Juniors 1:0 (1:0)

Gol - Marco Ruben (4′)

Skład Boca Juniors: Agustín Rossi – Gino Peruzzi (90′, Guido Vadalá), Paolo Goltz, Lisandro Magallán, Frank Fabra (90+3′, Juan Manuel Insaurralde) – Nahitan Nández, Wílmar Barrios, Pablo Pérez [C] – Cristian Pavón, Óscar Benítez (73′, Cristian Espinoza), Edwin Cardona

Arbiter: Patricio Loustau

Tydzień wstecz Avellaneda dwa razy ośmieszyła wielką dwójkę. Podczas bieżącej kolejki to samo uczyniło Rosario, bowiem ponadto Newell’s Old Boys upokorzyli 3:1 River Plate na jego El Monumental.

Druga z rzędu porażka wzbudziła oczywisty niepokój na La Bombonera. Przewaga nad zajmującymi dalsze miejsca podium San Lorenzo de Almagro oraz Uniónem stopniała do trzech oczek.

Podstaw do paniki na razie nie ma. Za tydzień Boca Juniors zmierzy się przed własnymi trybunami przeciwko tkwiącemu wśród strefy spadkowej Arsenalowi de Sarandí. Teoretycznie powinna stłumić outsidera.

Zostaw odpowiedź