Boca na mistrza! Benedetto na króla strzelców!

Czwarta od końca kolejka Primera División de Argentina mocno przybliżyła Boca Juniors do mistrzowskiego tytułu! Oba klasyki Buenos Aires przyniosły zachwycające rozstrzygnięcia dla liderów tabeli. Najpierw goniący River Plate przegrał 1:2 wyjazdowy hit z San Lorenzo, a następnie sami „Xeneizes” zdemolowali 3:0 u siebie Independiente w ostatnim prestiżowym meczu podczas tej kampanii. Dwa gole zdobył Darío Benedetto, który wraca na szczyt klasyfikacji goleadorów, zaś Boca znów oddaliła się wiceliderowi na cztery punkty.

Drużyna Guillermo Barrosa Schelotto przystępowała do spotkania ze świadomością, jaki wynik osiągnął najpoważniejszy konkurent w wyścigu o koronę. Nie dość, że nadarzyła się okazja ponownie odskoczyć River, to Benedetto mógł objąć samodzielne prowadzenie wśród strzelców.

Rywal nie należał do łatwych, bowiem Independiente dotychczas było niepokonane w tegorocznych oficjalnych meczach. Niemniej „Czerwone Diabły” zdecydowanie odczuwały wyczerpanie po środowym pojedynku Sudamericany z peruwiańską Alianzą Lima, gdzie w trudach uzyskali awans do drugiej rundy eliminacyjnej turnieju. Mało tego, za trzy dni „Inde” musi jeszcze rozegrać zaległy bój ligowy z Defensa y Justicia, który może wywrzeć olbrzymi wpływ na losy ich walki o lokaty honorowane awansem do przyszłorocznej Libertadores.

Należało zatem wykorzystać napięty terminarz oponenta (gdzie występuje trzech eks-Boca – Juan Sánchez Miño, Walter Erviti i Emmanuel Gigliotti), a także możliwość wyłącznego poświęcenia się lidze podczas bieżącego półrocza.

Wstęp spotkania dość wyrównany, ale z czasem Boca utwierdzała swą wyższość. 24 minuta – Fernando Gago oddał groźne uderzenie zza pola karnego odruchowo sparowane przez Martína Campañę.

Rozstrzygający okazał się łut szczęścia dla „Bosteros”. W 28 minucie obrońca gości Alan Franco szczeniacko kopnął we własnym polu karnym Pablo Péreza. Oczywiście sędzia podyktował jedenastkę. To pierwsze wapno dla Boca w obecnym sezonie!

Ponieważ największy oponent Darío Benedetto w walce o tytuł króla strzelców – Sebastián Driussi też strzelił karnego kilka godzin wcześniej, wielkiej próby nerwów nie mógł egzekwować ktokolwiek inny. „Pipa” niskim strzałem przy słupku wykorzystał karniaka i wtórnie dogonił Driussiego na czele.

Ciągle niedysponowany przez kontuzję uda jest Ricardo Centurión (cały mecz na ławce rezerwowych). Zastępujący go Óscar Benítez notował jednak świetne zawody, należycie wyręczając „Ricky’ego” tej nocy. W ostatniej regulaminowej minucie pierwszej części właśnie skrzydłowy o charakterystycznej fryzurze podwyższył zaliczkę Boca. Cristian Pavón na boku szesnastki efektownie zwiódł Fabricio Bustosa i dośrodkował w pole bramkowe, gdzie „Junior” z najbliższej odległości celną główką zaskoczył Campañę.

W drugiej połowie mimo teoretycznie bezpiecznej przewagi gospodarze nie ustępowali – zdominowali oponenta, jak Real Madryt w sobotnim finale Ligi Mistrzów. Drugi raz mógł trafić Benítez, ale jego bombę ze skraju pola karnego wybił Campaña. Mógł ukąsić również Pablo Pérez, jednakże minimalnie spudłował celując z narożnika szesnastki.

Natomiast Independiente praktycznie nie tworzyło zagrożenia pod bramką Agustína Rossiego. Ostatecznie Boca dobiła gości trzecim golem, a Benedetto wysunął się na szczyt klasyfikacji strzeleckiej.

Kwadrans przed upływem regulaminowego czasu złe wybicie Martína Campañy z własnego pola karnego przejął Óscar Benítez. W obrębie szesnastki asystował do Benedetto, który mając na plecach dwóch obrońców obrócił z futbolówką przy nodze i niskim strzałem ustalił wynik na 3:0. Osiemnasty gol „Pipy” podczas trwającej kampanii uczynił go faworytem wyścigu o złotego buta.

U samego epilogu jeszcze dobić rywala mógł Pavón, lecz fatalnie huknął w trybuny mając przed sobą klarowną szansę. Boca Juniors rozgromiła 3:0 drużynę z czerwonej części Avellanedy, z którą toczyła pierwszą oficjalną batalię od ponad dwóch lat. Zapowiada się mały dublet „Bosteros”, czyli mistrzowski tytuł i król strzelców dla Benedetto.

Rezultaty 27. kolejki idealnie wynagrodziły „Xeneizes” przegrane 1:3 El Superclásico sprzed prawie miesiąca. Ta seria spotkań ułożyła się fantastycznie dla najpopularniejszego klubu Argentyny, który mistrzostwo może zagwarantować sobie już za dwa tygodnie (za tydzień jest przerwa na reprezentacje*). Zgromadzone 56 punktów na koncie pozwala uwolnić się od oddechu goniącego peletonu.

Jednocześnie to taka korespondencyjna rehabilitacja Boca za sensacyjne odpadnięcie w półfinale ubiegłorocznej Copa Libertadores z tym ekwadorskim Independiente.

* – spośród piłkarzy Boca Juniors oddelegowani na zgrupowania reprezentacyjne będą Kolumbijczycy – Wílmar Barrios i Frank Fabra. Na Mundialu U-20 przebywa ciągle natomiast Rodrigo Bentancur, młodzieżowy reprezentant Urugwaju.

Boca Juniors vs Independiente 3:0 (2:0)

Gole - Darío Benedetto (29′ – pen., 75′), Óscar Benítez (45′)

Skład Boca Juniors: Agustín Rossi – Leonardo Jara, Fernando Tobio (79′, Santiago Vergini), Lisandro Magallán, Jonathan Silva – Fernando Gago [C], Wílmar Barrios, Pablo Pérez (87′, Frank Fabra) – Cristian Pavón, Darío Benedetto (79′, Walter Bou), Óscar Benítez

Do bycia spokojnym o pierwsze miejsce na dwie kolejki przed końcem Boca potrzebne będzie zwyciężenie następnej konfrontacji nad Aldosivi w Mar del Plata oraz potknięcie River z Racingiem Club. Jestem przekonany, że wzniesienie do góry mistrzowskiego pucharu przez Fernando Gago to tylko kwestia czasu.

Terminarz względnie łatwy (Aldosivi, Olimpo i Unión). Jednocześnie Boca w 99% procentach jest pewna kwalifikacji do przyszłorocznej Copa Libertadores bezpośrednio od fazy grupowej!

Zostaw odpowiedź