Bezbramkowa Boca

Boca Juniors wyrasta na królów bezbramkowych remisów. Na siedem ostatnich oficjalnych spotkań „Xeneizes” aż pięć skończyli wynikiem 0:0. Nie inaczej było wczoraj w Córdobie, gdzie podczas czwartej kolejki ligowej chłopcy Miguela Ángela Russo podzielili się punktami z lokalnymi Talleres.

Talleres vs Boca Juniors 0:0

Na La Bombonera zmierzają po tytuł królów remisów i to głównie bezbramkowych. Trzeci remis ligowy w czterech pierwszych kolejkach i jak wspomnieliśmy w nagłówku, piąty wynikiem 0:0 w ostatnich siedmiu oficjalnych bojach.

„Xeneizes” wreszcie mogli wystąpić najsilniejszym składem po dwóch potyczkach, gdzie musieli grać młodzieżówką ze względu na złamanie bańki sanitarnej w Brazylii podczas Copa Libertadores przez pierwszy zespół, który wskutek swoich wybryków pomeczowych musiał odbyć siedmiodniową kwarantannę.

Niemniej tutaj, w Córdobie najpopularniejszy klub Argentyny wcale nie zagrał optymalnym zestawieniem, ponieważ trzeba oszczędzać siły na zbliżające się środowe El Superclásico w 1/8 finału Copa Argentina.

Nieco eksperymenty skład Boca wywiózł punkt ze stadionu im. Mario Kempesa. Jako pierwsi zaatakowali gospodarze. Agustín Rossi bohatersko obronił bezpośrednie uderzenie po ziemi byłego napastnika River Plate – Carlosa Auzqui’ego, który nieupilnowany przymierzył z pierwszej piłki na terenie centrum pola karnego. Ponadto Kolumbijczyk Diego Valoyes chybił obok słupka z ubocza 16-tki.

W 32 minucie obiecująca akcja przyjezdnych. Niestety, fatalnie wykończona – Cristian Pavón wybiegał na uboczu 16-tki sam na sam z goalkeeperem Guido Herrerą i katastrofalnie chybił nad poprzeczką.

Dodajmy, iż Pavón wojował tutaj ze swoim macierzystym klubem! Najwyraźniej nie miał serca zadać mu ciosu…..

Pomocnik Juan Ramírez zadebiutował tego dnia w Boca Juniors akurat podczas bitwy przeciwko swemu byłemu klubowi. Nie zaliczył najlepszych zawodów – w jednej akcji wybiegał sam na sam i zamiast strzelać postanowił podawać do źle ustawionego kolegi, a piłkę wybili obrońcy Talleres.

Za to inny najnowszy nabytek „Azul y Oro”, czyli Peruwiańczyk Luis Advíncula jeszcze oglądał mecz z trybun.

W drugiej połowie groźną sytuację dla Talleres zaliczył Enzo Díaz. Lewy obrońca szarżował w 16-tkę, ale wyraźnie dał się ponieść presji oraz kierującemu się ku niemu wślizgiem przeciwnikowi. Wskutek braku koncentracji oddał słaby, niski strzał – ten bezproblemowo zatrzymał Agustín Rossi.

Ponadto ze strony „La T” chybione obok słupka uderzenie głową odnotował aktywny podczas tej konfrontacji Valoyes.

Boca mogła trafić po centrostrzale z prawej flanki Alana Vareli – piłka poleciała „za kołnierz” goalkeepera miejscowych i obiła poprzeczkę.

Na koniec batalii dwukrotnie natarł urugwajski pomocnik Talleres nazywający się Diego García. Raz z boku szesnastki chybił nad poprzeczką, a przy okazji podczas ostatniej akcji meczu zza pola karnego przestrzelił tuż obok słupka. Goli w Córdobie zero.

Skład Boca Juniors: Agustín Rossi – Marcelo Weigandt, Carlos Izqueirdoz [C], Marcos Rojo, Agustín Sández – Cristian Medina (57′, Diego González), Esteban Rolón (57′, Alan Varela), Aaron Molinas – Cristian Pavón (81′, Luis Vázquez), Norberto Briasco-Balekian, Juan Ramírez (82′, Agustín Obando)

Sędziował: Fernando Rapallini

Rozbita ostatnimi czasy ekipa Boca wyraźnie nie ma ochoty, aby walczyć na dwóch frontach.

Od czerwca królowie bezbramkowych remisów, a w tabeli po czterech kolejkach zaledwie trzy punkty. Póki co chłopcy Miguela Ángela Russo z tymi trzema oczkami snują się po dolnych sferach klasyfikacji Liga Profesional.

Talleres również bez powodów do dumy, bo dorobek tylko o jedno oczko lepszy, aniżeli u „La Mitad Más Uno”.

Niby sezon dopiero się rozpoczął, a do jego końca zostało „Bosteros” aż 21 spotkań, lecz mimo wszystko od takiej marki oczekuje się wyższych lotów. 

Oby czekające w środę El Superclásico na laplateńskim Estadio Único stanowiło przełom dla Boca Juniors. 

Facebook Comments

Komentarze są wyłączone.