Ważna wygrana z Aldosivi

Na zakończenie dwudziestej kolejki ligowej Boca Juniors rozgromiła 3:0 na wyjeździe zaściankowy Aldosivi, dzięki czemu znalazła się w strefie awansu do Copa Libertadores. Podsumowanie tego spotkania:

Aldosivi vs Boca Juniors 0:3 (0:1)

Gole – Agustín Almendra (16′), Edwin Cardona (71′), Sebastián Villa (90+1′) 

Zapewniwszy sobie awans do finału Copa Argentina mocno osłabiona Boca Juniors zmierzyła się w Mar del Plata z tamtejszym Aldosivi, dowodzonym przez Martína Palermo znanego każdemu wśród „Azul y Oro”.

Zabrakło oddelegowanych na zgrupowania reprezentacji narodowych Luisa Advínculi, Carlosa Zambrano, Cristiana Mediny, Exequiela Zeballosa oraz Norberto Briasco-Balekiana. Ponadto kontuzje leczyli Marcos Rojo, Nicolás Orsini tudzież Marcelo Weigandt.

Do gry wrócili jednak gwiazdorzy Sebastián Villa, Edwin Cardona i Eduardo Salvio, prowadząc „Bosteros” do efektownego pogromu.

Pierwsza połowa naprawdę wyrównana. Zaczęło się od interesujących ataków Aldosivi. Centrostrzał Malcoma Braidy z ubocza pola karnego wybił głową tuż przed bramką Carlos Izquierdoz.

Ponadto Agustín Rossi musiał wychwycić uderzenie z boku 16-tki doświadczonego Gabriela Hauche.

Gdy minął kwadrans zawodów, Boca na szczęście dopięła swego. Defensor miejscowych źle wykopał centrę Franka Fabry, po czym Agustín Almendra najpierw huknął w poprzeczkę kozłowanym uderzeniem ze skraju pola karnego, a za chwilę podbiegł do dobitki i główką zza piątego metra skutecznie poprawił.

To jego trzeci gol w bieżących rozgrywkach, tym razem nie zdobyty po dalekosiężnej próbie.

Strzegący bramki miejscowych José Devecchi zapobiegł kolejnym ciosom, interweniując przy uderzeniach z prawego boku szesnastki w wykonaniu odpowiednio Erosa Mancuso oraz Rodrigo Montesa.

Wśród Aldosivi pomylił się Braida, gdy obstawiony defensorami wślizgiem chybił daleko obok słupka zza pola bramkowego.

Najskuteczniejszy w obecnym półroczu gracz „Xeneizes” – Luis Vázquez oddał strzał głową obroniony przez Devecchiego.

Wracający do składu Boca kolumbijski skrzydłowy Sebastián Villa obił poprzeczkę zza pola karnego.

Natomiast tuż przed 45 minutą setkę zaprzepaścił Luis Vázquez. Po dograniu z prawej strony Mancuso, 20-latek fatalnie spudłował wślizgiem z jakiś trzech metrów, mając przed sobą niemal pustą siatkę…..

Jeszcze w doliczonym czasie szansę na odrobienie strat wytworzyli sobie „Los Tiburones” – Rufino Lucero przyrżnął w poprzeczkę z krańca pola karnego. Natomiast dobitka Leandro Maciela zza szesnastki znacznie minęła bramkę.

W drugiej połowie na boisku podczas profesjonalnego meczu pierwszy raz od ośmiu miesięcy, po wyleczeniu dotkliwej kontuzji kolana, pojawił się Eduardo Salvio.

Popularny „Toto” dołożył swoją cegiełkę do efektownego tryumfu Boca.

Co prawda, wpierw Rossi musiał zatrzymać strzał z okolicy szesnastki Braidy, lecz wkrótce gigant ruszył do ofensywy.

W 71 minucie Salvio heroicznie uratował futbolówkę na linii końcowej płyty gry, wykładając podanie Villi. Kolumbijczyk uderzył ze skraju pola karnego powodując interwencję goalkeepera, aczkolwiek jego rodak – Edwin Cardona pospieszył z dobitką i na uboczu pola karnego niekryty posłał piłkę do siatki.

Pierwszy gol podczas bieżącego półrocza Cardony, który prawdopodobnie po finiszu tejże kampanii zakończy wypożyczenie na La Bombonera i wróci do meksykańskiej Tijuany (Boca przysługuje opcja wykupu za 5 milionów dolarów, ale zarząd klubu raczej jej nie uruchomi).

Sam Salvio dwukrotnie groźnie przymierzył z okolicy szesnastego metra, aczkolwiek goalkeeper „Rekinów” odparł obie próby niegdysiejszego reprezentanta Argentyny.

Również dwukrotnie starał się trafić Lisandro López. Zazwyczaj rezerwowy stoper Boca pomylił się głową obok słupka oraz uderzył zbyt lekko zza pola karnego, adresując futbolówkę do rąk Devecchiego.

Chytrym strzałem z ubocza szesnastki drugi raz chciał ukąsić Cardona, lecz i tutaj bramkarz Aldosivi był na posterunku. Mało tego, Devecchi zahamował w polu karnym szarżę Villi.

Boca Juniors wyraźnie pozazdrościła River Plate wczorajszej demolki 5:0 nad Patronato. „Xeneizes” niemniej musieli zadowolić się wygraną 3:0.

Kiedy zaczął się doliczony czas gry, Cardona posłał genialną asystę zza połowy boiska. Przejął ją niedopilnowany Sebastián Villa, wybiegając jeden na jednego z Devecchim. Wyminął go na około szesnastym metrze i całość ukoronował trafieniem z bliska do pustej bramki. Też pierwszy raz podczas bieżącego sezonu wpisał się na listę strzelecką.

Tuż przed końcowym gwizdkiem outsider poszukał jeszcze honorowego trafienia, niemniej Rossi sparował nad poprzeczką strzał z rzutu wolnego zmiennika Pablo Beckera.

Najskuteczniejszy piłkarz w historii Boca Juniors, czyli Martín Palermo jako szkoleniowiec Aldosivi uległ swemu byłemu drużynowemu koledze – Sebastiánowi Battaglii.

Skład Boca Juniors: Agustín Rossi – Eros Mancuso, Lisandro López, Carlos Izquierdoz [C], Frank Fabra – Rodrigo Montes (77′, Diego González), Jorman Campuzano (87′, Alan Varela), Agustín Almendra (64′, Eduardo Salvio) – Sebastián Villa, Luis Vázquez, Edwin Cardona

Sędziował: Andrés Merlos

Przegrywając serię dwóch ligowych porażek do zera, Boca wskoczyła na szóste miejsce w tabeli. Wciąż aktualny mistrz Argentyny zgromadził 33 punkty, a więc dwanaście mniej od zmierzającego po tytuł River Plate. 

Najważniejsze, że „Niebiesko-Złoci” weszli do strefy honorowanej udziałem w następnej edycji Copa Libertadores.

Terminarz do końca sezonu ekipa Sebastiána Battaglii ma całkiem przystępny, więc awans do Pucharu Wyzwolicieli trzeba osiągnąć niezależnie od końcowych rozstrzygnięć w Pucharze Argentyny. 

Aldosivi okupuje niskie 22 miejsce, zdobywszy tylko 21 oczek. Nie okazał się to trudny oponent dla „Genueńczyków”.

Następny pojedynek ligowy Boca Juniors stoczy za dwa tygodnie u siebie przeciw Sarmiento de Junín. 

Facebook Comments

Komentarze są wyłączone.